W jednym z numerów „Angory” zaskoczył mnie Pan wytłumaczeniem słynnej sentencji Mikołaja Reja „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. Znaczenie przymiotnika „gęsi” moja polonistka tłumaczyła nie dosłownie, tzn. nie jako „język drobiu”, ale przenośnie jako język łaciński. Cała sentencja miała podkreślać, że Polacy mają swój własny język pisany. Ponoć w tamtych czasach w Polsce łacina nazywana była „gęsim językiem” z powodu używania gęsich piór do przepisywana tekstów. Ciekaw jestem Pańskiej opinii na ten temat.

Nie podlega dyskusji, że pionier literatury polskiej nie porównywał Polaków do gęsi, lecz jedynie chciał powiedzieć światu, że Polacy mają własny język. Wyraz gęsi nie jest w sentencji rzeczownikiem, tylko przymiotnikiem dzierżawczym (jaki? gęsi). Ma jednak rację Czytelnik z Tarnowa (i Jego polonistka ze szkoły), że językiem gęsim mógł nazywać Mikołaj Rej także łacinę, którą posługiwano się w XVI wieku dość powszechnie. Zwykle do przepisywania dokumentów łacińskich używano gęsich piór, więc nie jest wykluczone, że mówiąc o „gęsim języku”, pisarz miał na myśli protest przeciwko temu, że polscy autorzy nie używają w swych utworach polszczyzny.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przewiń do góry