Jak powszechnie wiadomo, Sejm (lub Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm RP) jest nazwą ‘izby niższej naszego parlamentu, najwyższego organu władzy ustawodawczej w Polsce’ (izba wyższa to Senat RP).
Skąd się owo słowo w polszczyźnie wzięło? Co się da powiedzieć o jego pochodzeniu?
Przede wszystkim warto wiedzieć, że mamy do czynienia z wyrazem bardzo dawnym, ale rodzimym, a nie zapożyczonym.
Pierwotnie jednak nie mówiliśmy i nie pisaliśmy sejm, lecz sjem. Można
było być wybranym do sjemu;
sjemowi wiele zawdzięczać;
ze sjemem wiązać nadzieje; o
zasiadaniu w sjemie marzyć.
Hasło sjem zamieszczał jeszcze Słownik języka polskiego Jana Karłowicza, Antoniego Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego z początku XX w. (Warszawa 1915, t. VI, s. 124).
Forma z początkowym sje– była uzasadniona dlatego, że wiązała się z archaicznym dzisiaj czasownikiem sjąć się, czyli ‘zebrać się’. Sjemem nazywano zatem zebranie się ważnych osób, by debatować o ważnych sprawach kraju.
Początkowo na takie spotkania mówiono zjazdy (zwoływano zjazdy), dopiero po koronacji Władysława Łokietka (w 1320 r.) zaczęto częściej używać określenia sjemy walne, tzn. ‘coś rozstrzygające’.
Kiedy więc słowo sjem przekształciło się w sejm i dlaczego tak się stało?
Powodem zmiany była nieregularna odmiana wyrazu sjem. Nasi przodkowie deklinowali ów rzeczownik według wzoru sjem, ale: sejmu, sejmowi, sejmem, sejmie (w l. mn. sjemy, ale: sejmów, sejmom, sejmami, sejmach).
W końcu – żeby było jednakowo, regularnie – również w mianowniku zaczęli mówić sejm (l. mn. sejmy), a nie: sjem, sjemy.
Jeśli więc w tekstach historycznych natrafimy kiedyś na słowo sjem, to nie traktujmy tego jako błędu (literówki). Tak się przed wiekami mówiło i pisało.
Maciej Malinowski