O roku ów! – pisał Mickiewicz

Jednym zaimek ów w ogóle się nie podoba, inni, głównie młodzi, chętnie go używają, ale nie odmieniają (np. mówia i piszą z ów chłopakiem)

– Chciałbym, żeby wypowiedział się Pan na temat używania przez wiele osób krótkiego słowa „ów”. Spotykam je nie tylko w książkach, ale również w zwykłych wypowiedziach słownych, w dodatku nieodmienione, np. „Widziałem wczoraj ów człowieka, o którym ci opowiadałem” (e-mail od internauty).

Znam ludzi, którym zaimek wskazujący przymiotny rodzaju męskiego ów bardzo się nie podoba i najchętniej by go z polszczyzny usunęli. Uważają go za archaiczny, książkowy, w żywej mowie wykluczony i w ogóle niepotrzebny dziś w zasobie leksykalnym, ponieważ wystarczy zaimek wskazujący ten.

Muszę powiedzieć, że ja sam jestem w tej kwestii bardziej liberalny, ale wyłącznie wtedy, gdy rzecz dotyczy tekstu pisanego. Żeby nie pisać za każdym razem ten wyraz, ten okres, ten przypadek itp., czyli nie powtarzać zaimka ten, można się niekiedy według mnie – ze względów stylistycznych – podeprzeć właśnie zaimkiem ów (ów wyraz, ów okres, ów przypadek).

Ważne jest tylko to, by było wiadomo, że mamy na myśli rzeczownik, którego użyliśmy wcześniej z zaimkiem ten. Zgodne bowiem z etymologią ów znaczy ‘tamten, poprzedni, ten, o którym już była mowa’.

Dlatego do dzisiaj funkcjonują wyrażenia ten i ów, to i owo czy ni z tego, ni z owego i nie traktuje się tego jako połączeń tautologicznych (że rzekomo ten i ów są synonimami).

Zaimek ów pojawia się też w wyrażeniu owe czasy, na owe czasy, w owych czasach (owe to l. mn. zaimka ów w rodzaju niemęskoosobowym), a więc wtedy, gdy mowa o okresie odległym w historii (przypominam, że w tym wypadku wykluczone jest wyrażenie w ówczesnych czasach). Znane jest również wyrażenie tu i ówdzie (‘tu i tam; tu i w innych miejscach’).

Warto wiedzieć, że po omawiany zaimek sięgali w przeszłości najwybitniejsi pisarze, np. Adam Mickiewicz (O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju! Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju; „Pan Tadeusz”, Księga XI. Rok 1812), Henryk Sienkiewicz (Tak więc skończył ów bohater, ów rycerz bez skazy i bojaźni, człowiek przy tym sprawiedliwy i dobry; „W pustyni i w puszczy”) czy Maria Dąbrowska (Stali tu przecież pośród najgłuchszej wsi, głuchszej nawet niż owo „między oborą i stodołą”, którego tak się bała dla swoich dzieci; „Noce i dnie”).

Wieszcz napisał O roku ów!, ale równie dobrze mógł się posłużyć w wołaczu wariantem O ów roku! Zastosował jednak świadomie inwersję, to znaczy odstąpił od naturalnego szyku wyrazów, gdyż chciał położyć nacisk na zaimek.

Należy również wyjaśnić, dlaczego obowiązuje taka nietypowa pisownia. Stało się tak dlatego, że nasz zaimek wywodzi się jeszcze z epoki prasłowiańskiej (z formy owъ).

Ponieważ słaby jer (półsamogłoska ъ) zanikł, a samogłoskę o zaczęto wymawiać jako przedłużone [oo], z czasem (po zaniku iloczasu w XV-XVI w.) to (owo – chciałoby się napisać) wzdłużne o przeszło w dźwięk [u] zapisywane jako ó (oow > ów).

Jednym słowem, pamiętajmy o tym, że nie jest błędem posługiwanie się współcześnie (ale jedynie w piśmie) zaimkiem wskazującym ów (rodzaj żeński to owa, rodzaj nijaki owo; l. mn. rodzaj męskoosobowy owi, rodzaj niemęskoosobowy owe). Trzeba jedynie pamiętać o dwóch kwestiach.

Po pierwsze, nie wolno zmieniać formy mianownika ów na owy  (owy człowiek, owy miesiąc, owy przypadek itp.), po drugie, zaimek ów musi być odmieniony (tak jak zaimek ten) według wzoru: M. ów, D. owego, C. owemu, B. ów, N. owym, Ms. owym (jak ten, tego, temu, tym).

Ktoś, kto posługuje się na co dzień formą owy zamiast ów, z pewnością sugeruje się właśnie formami przypadków zależnych owego, owemu, owym. Skoro owego, to w mianowniku musi być owy – błędnie sądzą niektórzy.

MACIEJ MALINOWSKI

2 komentarze

  1. Wojciech ze Szczecina

    Niektórzy tak bardzo nie mają pojęcia, jak używać tego słówka, że stosują je nawet w odniesieniu do… podmiotów żeńskich: „Później ów dziewczyna będzie im towarzyszyć w każdej następnej przygodzie”; „Nikt jakoś nie wpadł na to, że ów babka jest kopią Jennifer Lawrence” itp. O tempora, o mores…

Komentowanie jest niedostępne.

Scroll to Top