StartWszystkie wpisyPorady językoweDelikwent

Odchodzi powoli w przeszłość pierwotne znaczenie tego słowa, czyli ‘człowiek sądzony za przestępstwo, winowajca’

– Czy językoznawcy zgadzają się na to, żeby słowo „delikwent” funkcjonowało w polszczyźnie w znaczeniu innym niż dawniej? – pyta (d*******a@neostrada.pl). –Dla mnie „delikwentem” był zawsze ‘człowiek sądzony za przestępstwo , skazaniec’, obecnie zaś coraz częściej słyszę o „delikwencie” jako ‘osobie, która znalazła się w kłopotliwej sytuacji’, np. „Nauczyciel zauważył grupę delikwentów palących papierosy i zaprowadził ich do dyrektora.”

Istotnie w wypadku wyrazu delikwent mamy do czynienia z powolnym odchodzeniem w przeszłość jego znaczenia pierwotnego (‘człowiek sądzony za przestępstwo, winowajca’) na rzecz znaczenia przenośnego, nieco żartobliwego  (‘ktoś, kto jedynie przypomina skazańca’). Znalazło to odbicie we współcześnie wydanych słownikach, w których hasło delikwent opatruje się najpierw nową definicją (‘ktoś, kto znalazł się w trudnej, kłopotliwej sytuacji, zwykle z własnej winy’), a dopiero na 2. miejscu (z kwalifikatorem: prawnicze) przytacza się znaczenie ‘winowajca oczekujący kary’.

Jest to sytuacja odmienna od tej sprzed 50 lat, kiedy to wszystkie wydawnictwa  hasło delikwent objaśniały następująco: ‘skazaniec, przestępca, zbrodniarz’. Było to zgodne z etymologią owego rzeczownika, wywodzącego się z łaciny od czasownika delinquere [wym. delinkwere], czyli ‘być winnym uchybienia’. Od formy bezokolicznikowej powstały dwa słowa: delictum, imiesłów przymiotnikowy bierny używany w funkcji rzeczownika o znaczeniu ‘to, na czym polega uchybienie, czyli występek, czyn zdrożny’ (do dziś mamy wyrażenie corpus delicti, tzn. ‘materialny dowód występku; forma delicti to dopełniacz od delictum)’), oraz delinquens, imiesłów przymiotnikowy czynny, czyli ‘sprawca występku, winowajca’.

Proszę zwrócić uwagę na postać graficzną formy drugiej. Otóż nie był to jeszcze deliquent [wym. delikwent], tylko delinquens, z s na końcu i dwiema głoskami n. Taką bowiem postać miał ów łaciński wyraz, który dopiero w II przypadku przyjmował postać delinquentis. Ponieważ w dawnej polszczyźnie rzeczowniki tworzono właśnie od tematu dopełniaczowej formy (czyli delinquentis), do obiegu wszedł wyraz delinkwent bez końcowki -is, za to ciągle ze spółgłoską n w sylabie środkowej.

Takich łacińskich tworów imiesłowowych, które na gruncie polskim otrzymały zakończenie -ent, było więcej. Mówimy dziś i piszemy; agent, a w łacinie był to agens (za wzór posłużył nam dopełniaczagentis: agent-is), absolwent (od dopełniacza absolventis, w łacinie był absolvens) czy inspicjent (od dopełniacza inspicientis, w łacinie był inscpiciens). Wyjątkowo mamy imię Klemens, choć w myśl tej zasady należałoby mówić i pisać Klement (łac. Clemens, kogo? czego? Clementis, dopiero Klementynapowstała od formy II przypadka Clementis: Clement-ina).

W dawnych czasach posługiwano się więc formą delinkwent (ze spółgłoską n przed k) uzasadnioną etymologicznie, bo pochodzącą od czasownika delinquere. Zresztą do dziś w języku angielskim jestdelinquent, tak samo w języku niemieckim Delinquent.

W polskiej formie delinkwent doszło do rozpodobnienia w sylabach zawierających spółgłoskę nosową i wyeliminowania z niej pierwszego n. Tak oto powstało słowo delikwent, którym posługujemy się do dziś, tylko że głównie w znaczeniu mocno odbiegającym od pierwotnego. Nabrało ono w ciągu lat przede wszystkim charakteru żartobliwego i dotyczy w przenośni – jak już wspomniałem – „winowajcy”, ‘kogoś, kto przypomina skazańca, kto na sumieniu niezbyt ciężkie przewinienie i komu jesteśmy w stanie to wybaczyć’.

Nawiasem mówiąc, Słownik współczesnego języka polskiego pod red. Bogusława Dunaja (Warszawa 1996) na pierwszym  miejscu podaje jeszcze inną definicję: pot. ‘z dystansem o osobie, z którą ma się do czynienia, zależnej od mówiącego’, np. Zaczekaj, tylko załatwię jeszcze jednego delikwenta; Jak złapię tego delikwenta, który rozbił szybę, to mu uszy poobrywam. AutorzyPraktycznego słownika współczesnej polszczyzny pod red. Haliny Zgółkowej (Poznań 1994-1998) dorabiają z kolei słowu delikwent sens ‘ofiara kradzieży’.

A zatem – co starałem się dowieść – łacińskie zapożyczenie delikwent (początkowo delinkwent) przeszło w ciągu dziesiątków lat semantyczną ewolucję. Od znaczenia ‘skazaniec czekający na wyrok’ (znanego do dziś prawnikom) – do sensu przenośnego, żartobliwego (‘ktoś, kto przypomina skazańca’), pobłażliwego (‘o kimś, kto jest od kogoś zależny, np. o interesancie, petencie, kliencie’) i popularnego w żargonie przestępczym (‘ofiara kradzieży’). Internautka pisząca do mnie w sprawie rzeczownika delikwent musi to – nie ma rady – przyjąć do wiadomości…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry