Od dawna czytam „Angorę” i bardzo ciekawią mnie tematy, o których Pan pisze. Nurtuje mnie pewien problem. Na jednej ze stron pewnego portalu, na podstronie „Czateria” znalazło się słowo „administranci”, zapisywane w skrócie: „admin.”. Wydaje mi się, że powinno chodzić o „administratora”, a nie administranta.

W portalach internetowych pracują administratorzy, czyli osoby czuwające nad czatami, inaczej rozmowami internautów. Ci właśnie mówią czasem o sobie: administranci, jednak jest to jak gdyby ich język wewnętrzny. Administrator, inaczej operator kanału, ma do wykonania ważną pracę. Bywa jednocześnie wodzirejem i stróżem rozmów na czacie, dba o to, by ludzie się dobrze bawili, ale jednocześnie pilnuje tego, żeby sobie nie przeszkadzali. Kogoś, kto używa np. wulgarnych słów, administrator może wyrzucić z czatu na kilka czy kilkanaście minut, a nawet na dobre. Z kolei jeśli uzna, że jakiś rozmówca zasługuje na lepsze potraktowanie, ma prawo go specjalnie wyróżnić, np. zmieniając mu kolor nicka (czyli skrótu nazwy).

Zobacz także

Przewiń do góry