Z damą tworzy mariasz

Dawno temu postanowiono zapisywać ten wyraz przez sz

– W krzyżówkach często występuje opis hasła do odgadnięcia „z damą tworzy mariasz”. Brydżyści wiedzą, że chodzi o króla, który z damą w tym samym kolorze staje się karcianym małżeństwem. Dlaczego jednak pisze się „mariasz” (przez „sz”), skoro w normalnym kontekście „małżeństwa” występuje litera „ż” – „mariaż”?. Dama i król to też przecież swoiste małżeństwo. Proszę zaspokoić moją ciekawość (e-mail otrzymany od internauty).

Na postawione przez czytelnika pytanie nie ma stuprocentowej, jednoznacznej odpowiedzi. Źródła historyczne i dawne słowniki etymologiczne (mariasz był w użyciu już od połowy XVIII wieku i w XIX stuleciu) nie wyjaśniają, dlaczego w języku karcianym upowszechniła się w przeszłości pisownia mariasz (przez sz) zarówno na samą ‘grę w karty’, jak i na ‘małżeństwo karciane, czyli króla i damę tego samego koloru’.

Zdradzę jednak Państwu, że początkowo (w końcu XVIII wieku) omawiane przeze mnie słowo było zapisywane wariantywnie również przez ż.

Słownik języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego (Lwów 1857, t. III, s. 50) rejestrował hasło maryasz, maryaż (zawierające wówczas y, nie znano przecież jeszcze joty), odnoszące się i do znaczenia ‘skojarzone małżeństwo’ (z cytatem: Maryaż ten uprojektowany do skutku nie doszedł),  i do znaczenia ‘grać w karty’ (Grać będziemy w maryasza). Istniało nawet zdrobnienie maryasik (Pójdziem sobie oboje w maryasika).

Potwierdzenie tego faktu znajdujemy w Etymologicznym słowniku języka polskiego PWN Andrzeja Bańkowskiego (Warszawa 2000, t. II, s. 143): mariasz karc. ‘król i dama w jednym kolorze’, XIX w., II poł.; mariaż ‘ts.’ [to samo], XVIII w., II poł.).

Z tego by wynikało, że początkowo nasi przodkowie pisali jednak mariaż, mając na myśli ‘grę w karty’, a dopiero po jakimś czasie wszedł do użytku i na dobre się upowszechnił zapis mariasz. Dzisiaj mamy w obiegu komunikacyjnym zarówno słowo mariasz, jak i słowo mariaż, tylko że o odmiennym znaczeniu.

Mariasz to cały czas, niezmiennie ‘dawna gra w karty, a także małżeństwo karciane, czyli król i dama tego samego koloru znajdujące się w ręku gracza’, mariaż zaś – ‘poślubienie kogoś, małżeństwo, związek dwóch osób’ (w tym znaczeniu rzadko dzisiaj używane) bądź przenośnie ‛związek kogoś z kimś lub czegoś z czymś’.

W języku karcianym występuje powiedzenie dobra nasza bez mariasza, które oznacza ‘wygraną bez posiadania w rozdaniu królewskiej pary kart’, a metaforycznie – ‘sukces odniesiony przez kogoś bez odwoływania się do korzystnych układów towarzyskich, zawodowych, politycznych’.

Jeśli chodzi o mariaż, to mówi się niekiedy o mariażu biznesmenów z politykami czy mariażu nauki z gospodarką, a w sensie dosłownym jest prawdą, że nie każda wielka miłość kończy się mariażem.

Dodam, że w nazewnictwie brydżowym funkcjonuje nie tylko termin mariasz (‘dama z królem’), ale i mały mariasz (‘dama z waletem’), zwany też mariaszykiem.

Należy wiedzieć, że obydwa słowa (mariasz i mariaż) nie są rdzennie rodzime. Zapożyczyliśmy je z języka  francuskiego (mariage ‛małżeństwo, wesele’). Pierwsze jest dosłownym oddaniem w piśmie wymowy galicyzmu (artykułujemy przecież [mariaš], wygłosowa dźwięczna głoska ż traci dźwięczność i przechodzi w sz), drugie – odwzorowaniem francuskiej pisowni i przejściem na gruncie polskim obcojęzycznego –age w -aż.

Niewykluczone, że w przeszłości leksykografowie świadomie postanowili zróżnicować pisownię wyrazów mariasz i mariaż, skoro w ciągu lat wykształciło się ich różne znaczenie i inny wzorzec fleksyjny (mariasz, mariasza, ale mariaż, mariażu). Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie było.

MACIEJ  MALINOWSKI

odcinek 1233

Skomentuj

Przewijanie do góry