StartWszystkie wpisyWyrzucić śmieci czy śmiecie?

Jak będzie poprawnie, które podkreślone formy w poniższych zdaniach uznalibyście za właściwe:

Tomku, podaj mi kosz na śmiecie czy Tomku, podaj mi kosz na śmieci?;

Kasiu, wynieś śmieci czy Kasiu, wynieś śmiecie?

Znam wiele osób (dorosłych) święcie przekonanych o tym, że należy mówić i pisać śmieci, a nie: śmiecie na oznaczenie ‘odpadków, resztek, okruchów’.

Istotnie, ta pierwsza forma jest częstsza, ale to nie znaczy, że drugą należy od razu dyskwalifikować.

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego (II wydanie 2006 r.) obydwie uznaje za równorzędne.

Opowiem Wam dzisiaj, skąd się wzięła owa oboczność omawianego rzeczownika.

Otóż formy liczby mnogiej (te) śmieci używano już przeszło dwa stulecia temu, ponieważ istniała żeńska forma liczby pojedynczej (ta) śmieć (choć była rzadka). Odnotowano ją chociażby w Słowniku języka polskiego z 1861 r. (tzw. wileńskim) Maurycego Orgelbranda.

Popatrzcie: pluralne zakończenie -ci jest charakterystyczne właśnie dla wyrazów liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego. Skoro była (ta) śmieć, to musiały być (te) śmieci, jak (ta) kość – (te) kości, (ta) sieć – (te) sieci, (ta) ość – (te) ości, (ta) boleść – (te) boleści itd.

Ale oprócz żeńskiej postaci (ta) śmieć funkcjonował dawniej w polszczyźnie (i był nawet popularniejszy) wyraz rodzaju nijakiego (to) śmiecie, mający znaczenie zbiorowe (to tzw. collectivum), jak np. listowie, grosiwo, a dawniej liście (dziś liść).

Odmieniał się następująco:

(tego) śmiecia, (temu) śmieciu, (z tym) śmieciem, (o tym) śmieciu.

Mówiono więc powszechnie i pisano:

W śmietniku jest za dużo śmiecia;

Śmiecie wala się po podłodze;

To śmiecie tak cuchnęło, że nie dało się wytrzymać.

Kiedy Adam Mickiewicz napisał trzeba wynieść śmiecie, formę śmiecie rozumiał właśnie tak – jako słowo liczby pojedynczej rodzaju nijakiego.

Niestety, po latach zapomniano, że śmiecie to nazwa zbiorowa, i przez analogię do innych wyrazów pluralnych o zakończeniu -cie (np. goście, jegomoście) zaczęto ową formę traktować jako… liczbę mnogą – (te) śmiecie, do której „dorobiono” po jakimś czasie męską formę (ten) śmieć.

Dziś uznaje się ją za podstawową i odmienia według wzoru (ten) śmieć, (tego) śmiecia, (temu) śmieciowi, (z tym) śmieciem, (o tym) śmieciu.

Dlaczego więc w mianowniku liczby mnogiej nie wskazuje się jednoznacznie na (te) śmiecie, tylko dopuszcza oboczność: (te) śmiecie albo (te) śmieci? – powstaje pytanie.

Prawdopodobnie dzieje się tak przez wzgląd na to, że była kiedyś w polszczyźnie żeńska forma (ta) śmieć przyjmująca w mianowniku liczby mnogiej postać (te) śmieci. Mało tego, i ją wolą raczej współcześni Polacy.

Pan Literka

Przewiń do góry