Przedrostek „przeciw-” musi wystąpić jako człon wyrazu złożonego, kiedy chodzi o ‘działanie przeciwne do czegoś, zwalczające coś, zmierzające do usunięcia czegoś’
Mam wielką prośbę! Niech Pan expressis verbis napisze w „Angorze”, że nie ma okularów „słonecznych”, płaszczy „deszczowych,” leków „alergicznych” czy poradni „alkoholowej” itd. Są to zawsze okulary „przeciwsłoneczne”, płaszcz „przeciwdeszczowy”, leki „przeciwalergiczne”, poradnia „przeciwalkoholowa” (albo „antyalkoholowa”) − apeluje do mnie pani Ewa S. podpisująca się he**@poczta.onet.pl.
Istotnie i ja obserwuję pomijanie nieraz przedrostka przeciw-, który − zgodnie z normą współczesnego języka polskiego − musi wystąpić jako człon wyrazu złożonego, kiedy chodzi o ‘działanie przeciwne do czegoś, zwalczające coś, zmierzające do usunięcia czegoś’. Okulary chronią przed promieniami słonecznymi, a więc są przeciwsłoneczne (słoneczne może być mieszkanie), tak samo jak płaszcz przed deszczem, czyli jest przeciwdeszczowy (mówi się natomiast woda deszczowa). Jeśli źle reagujemy na pyłki roślin albo traw, wówczas musimy zażywać leki przeciwalergiczne, bo zwalczają one katar, wysypkę na twarzy czy podrażnienie oczu. Z kolei w poradni udziela się porad, jak sobie poradzić z nałogiem (np. dipsomanią, tzn. ‘potrzebą picia przez kilka lub kilkanaście dni’, lubalkoholizmem ksobnym, czyli ‘piciem do siebie’), tak więc na pewno mamy do czynienia z poradnią przeciwalkoholową (alkoholowyjest sklep). Rzecz jasna, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w takim wypadku posługiwać się nie złożonymi tworami przymiotnikowymi, lecz przyimkiem przeciw i rzeczownikiem (tzw. wyrażeniem przyimkowym), np. okulary przeciw słońcu; płaszczprzeciw deszczowi; lek przeciw alergii; poradnia przeciw skutkom alkoholizmu.
Opowiadając się za konstrukcjami okulary przeciwsłoneczne, płaszcz przeciwdeszczowy, lek przeciwalergiczny czy poradnia przeciwalkoholowa, muszę jednakowoż wspomnieć i o tym, że nasi przodkowie posługiwali się właśnie tymi tak dziś krytykowanymi określeniami. Mówili środki bólowe, napój senny, krople sercowe, urządzenia pożarowe. Choć o wiele mniej precyzyjne, funkcjonowały w języku (głównie mówionym) i nie doszukiwano się w nich (na siłę) nielogiczności. Stanowiły niejako skróconą wersję wyrażeń środki od bólu albo na ból; napój na sen albo usypiający; krople na serce albo przeciw bólowi serca; urządzenia zabezpieczające przed pożarem.
Ale język się zmienia, tak więc niekoniecznie musimy się wzorować na polszczyznie przełomu XIX i XX wieku. Nie pomijajmy zatem przedrostka przeciw- w wyrazach, w których z pewnością powinien on się pojawić. Czasem przychodzi nam z pomocą cząstkaanty- (nie powiemy brygada przeciwterrorystyczna, tylko antyterrorystyczna).
MACIEJ MALINOWSKI