Pień, (komu? czemu?) pniowi

III przypadek w odmianie rzeczowników rodzaju męskiego l. poj. jest niewątpliwie tym, który przysparza Polakom najwięcej kłopotu

– W jednym z odcinków „Milionerów” nadawanych w Polsacie uczestniczka grająca o 15 tys. zł miała odpowiedzieć na proste – przynajmniej dla mnie – pytanie: „Jak brzmi rzeczownik »pień« w celowniku?”. Należało dokończyć zdanie: „Przyglądam się starym drzewom, zwłaszcza jednemu szczególnie potężnemu… A –»pniu«, B – »pieniowi«, C – »pieniu«, D – »pniowi«”. Nie znając odpowiedzi, grająca poprosiła o pomoc prowadzącego Huberta Urbańskiego, a ten – przepraszając byłe nauczycielki od polskiego w szkołach – wskazał na odpowiedź „pniu”, która okazała się błędna. Kobieta odpadła z dalszej gry. Pomyślałam, że poproszę Pana o komentarz w tej sprawie (e-mail od internautki).

Miałem nieszczęście oglądać ten odcinek „Milionerów” i muszę przyznać, że byłem zaskoczony odpowiedzią Huberta Urbańskiego. Uczestniczka uwierzyła mu w stu procentach, że wie, zwracając się do niego słowami: „Jest pan przecież dziennikarzem”, co miało być gwarancją powodzenia. Niestety, nie było.

Warto w tym miejscu dodać (być może nie wszyscy o tym wiedzą), że „Milionerach” osoby grające mają od niedawna dodatkowe (czwarte) koło ratunkowe, czyli mogą się zwrócić o pomoc do prowadzącego teleturniej. I – jak zauważyłem – często się na to decydują, łudząc się, że kto jak kto, ale gospodarz programu na pewno poprawnie odpowie na pytanie widniejące na ekranie monitora (że niby odpowiedź wyświetliła mu się lub wcześniej ją poznał). Oczywiście o niczym takim mowy być nie może, regulamin „Milionerów” kategorycznie zabrania Hubertowi Urbańskiemu sugerowania grającym odpowiedzi, a tym bardziej jej zdradzania.

Uczestniczka walcząca w Polsacie o duże pieniądze powinna była sama wydedukować (jeśli od razu tego nie wiedziała), jak brzmi forma celownikowa słowa pień. Jest to przecież rzeczownik rodzaju męskiego kończący się na , tzn. spółgłoskę miękką, taką samą, która występuje w wyrazach ogień, stopień, tydzień, uczeń itp.

Skoro mówi się i pisze (komu? czemu?) ogniowi, stopniowi, tygodniowi, uczniowi, to tak samo musi być pień – (komu? czemu?) pniowi. Rzeczownik męski pień przyjmuje w celowniku l. poj. formę o zakończeniu -owi, a w dodatku odmienia się z tzw. e ruchomym. Oto cała deklinacja: M. pień, D. pnia, C. pniowi, B. pień, N. pniem, Ms. pniu, W. pniu. Jak widać, odpada forma celownika pieniowi (podano ją w wariancie odpowiedzi B pytania w „Milionerach”).

III przypadek w odmianie rzeczowników rodzaju męskiego l. poj. jest niewątpliwie tym, który przysparza Polakom najwięcej kłopotu. Dzieje się tak dlatego, że w rozmaitych wypowiedziach mówionych i pisanych pojawia się on rzadko, a więc nie jesteśmy z nim tak obyci, jak np. z dopełniaczem czy miejscownikiem.

Zdarza się (i to dość często), że dziennikarze telewizyjni nie potrafią poprawnie odmienić słowa dzień w celowniku. Mówią (temu) dniu zamiast (temu) dniowi, np. trzeba przywrócić dniu 6 stycznia to, co mu zostało odebrane (popr. trzeba przywrócić dniowi 6 stycznia…), będziemy się przyglądać temu dniu (popr. temu dniowi), oddajmy Dniu Kobiet to, co mu się należy (popr. oddajmy Dniowi Kobiet…).

Ostatnio w jednym z tekstów tygodnika „Polityka” („Koń św. Franciszka”, nr 44 (3538) z 29.10-4.11.2025 r.) też błędnie napisano: Giorgia Meloni przywróciła Dniu św. Franciszka status święta narodowego – biedaczyna z Asyżu ma znów zjednoczyć Włochów zamiast Giorgia Meloni przywróciła Dniowi św. Franciszka status święta narodowego. Ani autor Piotr Podemski, ani redaktor wydania, ani osoby pracujące w korekcie tego uchybienia nie wychwycili…

Można przypuszczać, że większość piszących sugeruje się końcówką III przypadka -u utrzymującą się do dziś w kilkunastu wyrazach rodzaju męskiego. Ciągle mówi się przecież i pisze: (komu? czemu?): Bogu, bratu, chłopu, chłopcu, diabłu, księdzu, kotu, lwu, ojcu, panu, psu, światu. Być może Hubert Urbański, stawiając na formę (temu) pniu, przywołał sobie z pamięci właśnie te archaiczne postacie celownikowe rzeczowników męskich z końcówką -u, nie przypuszczając, że pień do nich nie należy i że pniu jest błędne.

MACIEJ  MALINOWSKI

odcinek nr 1247

Skomentuj

Przewijanie do góry