StartWszystkie wpisyPorady językoweTwarde dowody

Dowody” były do tej pory „mocne”, „solidne’, „niezbite”, „niepodważalne”. Ale„translator” przetłumaczył słowo „hard” w wyrażeniu „hard evidence” najprościej jak się dało – jako ‘twarde’…

– Co Pan sądzi o wyrażeniu „twarde dowody”, którym posługują się politycy, dziennikarze, prawnicy, a w konsekwencji zwykli ludzie? Według mnie „dowody” mogą być „mocne”, „solidne’, „niezbite”, „niepodważalne”, ale nie „twarde”. Czy nie jest to przypadkiem jeszcze jedna kalka z języka angielskiego? – zastanawia się internautka.

Tak, jest to kalka. Mamy do czynienia z dosłownie oddanym z angielskiego wyrażeniem hard evidence, które ktoś w takiej właśnie postaci wprowadził do polszczyzny i zaczął upowszechniać.

Zamiast zdecydować się na jeden z kilku przymiotników występujących od wieków w towarzystwie rzeczownika dowód, czyli – jak trafnie ocenia czytelniczka – niepodważalny, mocny, solidny, niezbity,ewidentny, namacalny, jakiś samorodny „translator” przetłumaczył słowo hard w wyrażeniu hard evidence (słowo evidence jest niepoliczalne, istnieje tylko w l. poj.) najprościej jak się dało – jako ‘twarde’, choć miał do dyspozycji jeszcze kilka jego znaczeń: ‘trudny’, ‘wytrzymały’, ‘stanowczy’, ‘surowy’, ‘trzaskający’ (o mrozie: hard frost), ‘żywy’ (o gotówce: hard cash) i właśnie ‘niepodważalny’ (o dowodzie: hard evidence’).

To tak, jak gdyby wyrażenie cold facts oddać w polszczyźnie słowami… zimne fakty zamiast suche fakty (po angielsku także dry facts), bo przecież cold znaczy ‘zimny, zimno’.

Istnieje przypuszczenie (podaję za prof. Piotrem Zbrogiem, Mówię, więc jestem, cz. IV, Gdańsk 2103, s. 244), że powiedzenie twarde dowody wprowadził do języka polityki Zbigniew Ziobro, kiedy był ministrem, co podchwycili inni politycy, a za nimi dziennikarze.

Do dzisiaj lider „Solidarnej Polski” chętnie posługuje się tymi słowami… (Są  twarde dowody  w sprawie korupcyjnej działalności Barbary Blidy, „Salon Polityczny «Trójki»”; http://www.polskieradio.pl/9/299/).

Ów nieprzemyślany krok spowodował, że w polszczyźnie oficjalnej funkcjonują od pewnego czasu również inne określenia z członem twardy, np. twarde stanowisko wobec czegoś bądź kogoś, twarde oświadczenie opozycji w sprawie korupcji politycznej w PO czy twarde warunki stawiane komuś w czasie negocjacji.

Niekiedy autorzy, wiedząc o tym, że przymiotnik twardy znaczy ‘nieulegający odkształceniom, nieelastyczny, sztywny; zahartowany w trudach; wymagający wyrzeczeń’, zaopatrują go na wszelki wypadek w cudzysłów i piszą „twardedowody, „twardestanowisko, „twardeoświadczenie, „twarde” warunki (np. „Twarde stanowisko MEN w sprawie religii na maturze; „Twarde oświadczenia Korei Północnej, czyli jej wojownicza retoryka; Europarlament postawi budżetowi UE „twarde” warunki).

Niewiele to jednak zmienia.

Cóż, musimy chyba zaakceptować to, że przymiotnik twardy rozszerzył znaczenie i otrzymał współcześnie jeszcze jedną definicję ‘bezdyskusyjny’.

Bardziej liberalni w ocenach normatywnych lingwiści próbują usprawiedliwiać jego obecność przy rzeczowniku dowód. Podkreślają, że jest dosadniejszy, wyrazistszy i że ma tutaj znaczyć coś więcej niż niepodważalny, niezaprzeczalnyniezbity, jego siła oddziaływania perswazyjnego pozostaje większa.

Po „twardym dowodzie” w skali stopniowania jest już chyba tylko „dowód porażający” – konstatuje prof. Piotr Zbróg i podkreśla, że pośród przeróżnych medialnych oskarżeń i chęci zwiększenia siły własnych argumentów „twarde dowody” są jak znalazł. (…) Można je uznać za akceptowalne przynajmniej w polszczyźnie potocznej.

Szkopuł w tym, że wyrażenie twarde dowody trafia nagminnie do tekstów pisanych…

Na razie omawianego hasła (jest też w użyciu wyrażenie miękkie dowody zamiast słabeniewystarczające dowody; ponadto częste są nazwy twarde narkotyki i miękkie narkotyki zamiast mocne, słabe narkotyki) nie odnotowują współcześnie wydane słowniki języka polskiego.

Wszystko jednak wskazuje na to, że w przyszłości leksykografowie będą musieli je zaakceptować. Mówienie twarde dowody, twarde warunki, twarde stanowisko, twarde oświadczenie itp. stało się, niestety, faktem.

 MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry