StartWszystkie wpisyPorady językoweTallin, Tallinn

Wydawało się, że po krótkim okresie sporów językoznawców na ten temat po drugiej  wojnie światowej nazwę stolicy Estonii będziemy zapisywać przez jedno „n”. Ostatnio wprowadzono jednak do słowników ortograficznych oboczną pisownię przez dwa „nn”…

– Zajrzałem ostatnio do najnowszego wydania „Wielkiego słownika ortograficznego” PWN i zobaczyłem, że podaje się tam podwójną pisownię nazwy stolicy Estonii „Tallin” i „Tallinn”. Do tej pory w słownikach i encyklopediach widywałem zapis z jednym „n”. Jaki był powód wprowadzenia tej „poprawki” do ortografii? – pyta internauta.

Z zapisywaniem nazwy stolicy Estonii kłopot był od pierwszej chwili, tzn. od momentu, kiedy trafiła ona do słowników po wielkiej reformie ortografii w 1936 r.

W pierwszych wydaniach z lat 1936-1937 występowała zarówno pisownia Tallinn (podawał ją Kazimierz Nitsch w Pisowni polskiej, s. 155), jak i Tallin (opowiadał się za nią Stanisław Szober, autor Słownika ortoepicznego. Jak mówić i pisać po polsku, s. 498).

To sprawiło, że przez lata następne w nowo wychodzących słownikach i opracowaniach encyklopedycznych można było natrafić na jedną pisownię bądź na drugą.

W Słowniku ortograficznym z prawidłami pisowni polskiej z 1955 r. (s. 620) Stanisław Jodłowski i Witold Taszycki postawili na pisownię Tallinn, tak samo Ewa i Feliks Przyłubscy w Języku polskim na co dzień (Warszawa 1958, s. 334) oraz autorzy Wielkiej encyklopedii powszechnej PWN z lat 1962-1969, 1970 (t. 11, s. 355).

Quiz

Nic więc dziwnego, że formę przez dwa nn jako obowiązującą podawał Słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Witolda Doroszewskiego i Haliny Kurkowskiej z 1973 r.: Tallinn (wym. Tallin). Mało tego – nakazywał nawet pisownię tallinnianin, tallinnianka, tallinnianie…

Tymczasem dwa lata później w Słowniku ortograficznym języka polskiego PWN Mieczysława Szymczaka (s. 777) znalazła się forma z jednym n na końcu – Tallin – i była tam obecna do ostatniego wydania w 1992 roku.

Powtórzył ją – co zrozumiałe – Nowy słownik ortograficzny PWN pod redakcją Edwarda Polańskiego z 1996 r. (s. 775) i Wielki słownik ortograficzny PWN tegoż leksykografa z 2003 r. (s. 804), a także Wielki słownik ortograficzno-fleksyjny Wydawnictwa Bertelsmann   Media pod redakcją Jerzego Podrackiego (Warszawa 2001, s. 1299). Wydawało się, że raz na zawsze będziemy pisać Tallin

Nieoczekiwanie dla wszystkich w 1999 roku w Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego wydawnictwa „Wilga” pod redakcją Andrzeja Markowskiego pojawiła się… oboczna pisownia Tallin a. Tallinn, powtórzona od razu w wydanym rok później Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN (s. 1462) i w 2004 r. w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN (obydwa pod redakcją warszawskiego lingwisty), tylko że w tym drugim kolejność członów była odwrotna: Tallinn a. Tallin.

Niektórzy zrozumieli to wprost, że stojąca na pierwszym miejscu forma Tallinn „jest poprawniejsza”, i zaczęli ją forsować. Doszło do tego, że w najnowszym wydaniu Wielkiego słownika ortograficznego PWN z 2010, 2011 i 2012 r. przy haśle Tallin widnieje dzisiaj dopisek: albo Tallinn.

Czy po wielu latach, kiedy lwia część użytkowników polszczyzny przyzwyczaiła się do zapisu Tallin, a i wśród językoznawców przeważyła opinia, że skoro końcowa geminata jest niewymawiana, może przejść w pojedynczą literę, był sens odkurzania zapisu Tallinn? Mam wątpliwości…

Dochodzą mnie słuchy, że w niektórych redakcjach gazet czy portali adiustatorzy – pod wpływem ustaleń zawartych w najnowszym wydaniu Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN – poprawiają Tallin na Tallinn.

Nie należy tego robić, chodzi przecież o postacie oboczne nazwy stolicy Estonii, a więc obydwa zapisy są równoprawne.

Estończycy piszą Tallinn dlatego, że według jednej genezy słowo to pochodzi od wyrażenia talu linn (‘miasto rolnicze’; linn ‘miasto’, talu ‘gospodarstwo wiejskie’), a według innej – od wyrażenia taani linn (‘miasto duńskie’; Taani to ‘Dania, duński’, gdyż miasto założyli Duńczycy i panowali nad północną Estonią przed długi czas).

Niewykluczone, że „skontaminowano” obydwa wyrażenia, i dlatego stolica nazywa się Tallinn.

Dodam, że do 1917 roku używano w Estonii innego określenia – Reval, co po polsku oddaliśmy jako Rewel.

 MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry