StartWszystkie wpisyPorady językoweSzwedzki stół

Nazwa ta funkcjonuje w polszczyźnie od lat w znaczeniu ‘jedzenie i picie do woli’,  ale jest określeniem jedynie zwyczajowym. Przymiotnik „szwedzki” informuje o tym, że chodzi o sposób podawania potraw, napojów i kosztowania ich bez ograniczeń, na stojąco, wymyślony kilka stuleci temu przez Szwedów…

Skąd się wzięło powiedzenie szwedzki stół, czyli ‘oferowanie potraw i napojów do korzystania w dowolnej ilości podczas przyjęcia bądź pobytu w hotelu? Czy można je chociaż częściowo łączyć z opowieścią o „wizycie” w Zamościu króla Karola X Gustawa w czasie potopu szwedzkiego?

Jak pamiętamy z Sienkiewiczowskiej „Trylogii”, najeźdźca, zdobywszy Lublin, chciał w drodze do Lwowa podbić także Zamość, ale kanclerz Jan „Sobiepan” Zamoyski powiedział stanowczo: „nie”. Przyjął gościa poza murami twierdzy… suto zastawionym stołem i na stojąco. Zaskoczony i urażony król, nie chcąc marnować czasu, zrezygnował z niecnych zamiarów i powędrował  sobie dalej…

Niestety, jest to jedynie anegdota.

Powiedzenie szwedzki stół nie wzięło się z tego, że kanclerz „Sobiepan” podjął nieproszonego gościa w taki, a nie inny sposób i że rzecz dotyczyła króla  szwedzkiego. Owo wyrażenie ma zupełnie inną proweniencję, związaną z tradycją kulinarną i gastronomiczną Szwedów, którzy pierwsi wpadli na pomysł takiego podawania potraw.

O dziwo, oni sami posługują się określeniem smörgåsbord [wym. smœrgosboord]). Dosłownie znaczy to ‘stół kanapkowy’, gdyż smörgås to ‘kromka chleba z masłem’ (od smör ‘masło’ i gås ‘gęś’, od rzekomego podobieństwa bryłek masła do gąsek), a bord ‘stół’.

Klasyczny smörgåsbord pojawił się u naszych północnych sąsiadów w XVI w. Początkowo był bufetem z zimnymi przekąskami przed obiadem. Podawano wtedy zwykle kilka rodzajów ryb, nieraz także trochę mięsa i sera. Dopiero z czasem stał się najważniejszym elementem wszelkich przyjęć i rautów, uginającym się od jadła (mebel musiał być owalny i mieć dużą powierzchnię).

W latach 30. XX w. jeden z założycieli Akademii Gastronomicznej Tore Wretman zaprowadził porządek przy narodowym stole Szwedów (było to coś w rodzaju savoir-vivre’u). Wymyślił  pięć rund  podchodzenia po przekąski.

W pierwszej koniecznie musiały się znaleźć śledzie i sery, w następnej łosoś i węgorz, przy trzecim podejściu trzeba było skosztować pasztetu i czegoś mielonego z cielęciny, w czwartej rundzie na gorąco klopsików köttbullar i pokusy Janssona, czyli ziemniaków zapiekanych z anchois w śmietanie, a dopiero na końcu wolno było sięgnąć po coś słodkiego (np. placek z jabłkami, ponczowy tort czy sałatkę z owoców).

Współczesny znawca rzeczy Gert Klötzke, profesor gastronomii w szwedzkim mieście Umeå i doradca przy ustalaniu menu na bankiety z okazji przyznawania Nagrody Nobla, twierdzi jednak, że owych rund do szwedzkiego stołu powinno być nie pięć, tylko osiem. Po prostu należy brać mniejsze, pojedyncze porcje, żeby lepiej poznać smak prawdziwej szwedzkiej kuchni.

Ważne miejsce na stole szwedzkim zajmuje tez ‘tort kanapkowy’ zwany smörgåstårta [wym. smœrgostorta]. Są to warstwy chleba (najczęściej tostowego) przełożonego nadzieniem (np. ser, majonez, pasztet z wątróbki), z plastrami wędliny, oliwkami czy krewetkami. Całość przypomina tort, który kroi się potem na kawałki.

Warto dodać, że w okresie przed świętami Bożego Narodzenia do tradycji należy w Szwecji zapraszanie pracowników na smörgåsbord zwany wtedy julbord (od: jul ‘święta Bożego Narodzenia ibord ‘stół’).

Czas na konkluzję.

Z tego, co napisałem, jasno wynika, że nazwa szwedzki stół, funkcjonująca w polszczyźnie od lat w znaczeniu ‘jedzenie i picie do woli’, jest określeniem jedynie zwyczajowym, a nie kalką, odwzorowaniem określenia oryginalnego (tak samo jak pierogi ruskie; mówi się tak, bo przepis na ich przyrządzanie powstał na Rusi Czerwonej; nazwa nie ma nic wspólnego przymiotnikiem ruski – od Rosja). Przymiotnik szwedzki informuje jedynie o tym, że chodzi o sposób podawania potraw, napojów i kosztowania ich do woli, na stojąco, wymyślony kilka stuleci temu przez Szwedów.

MACIEJ MALINOWSKI

PS Dziękuję p. Marianowi Waszkiewiczowi mieszkającemu od lat w Goeteborgu za dodatkowe informacje o pochodzeniu nazwy szwedzki stół.

Przewiń do góry