StartWszystkie wpisyPorady językoweLato, czyli ‚rok’

 Pozostałością pierwotnego znaczenia słowa „lato” jest dzisiaj forma liczby mnogiej „(te) lata”, odnosząca się do określania czasu

Dawniej słowo lato znaczyło ‘rok’, czyli ‘okres dwunastu miesięcy’. Jeszcze w XVI w. pisano przy datach wydania ksiąg Lata Bożego, czyli Roku Pańskiego, a także Życzono sobie pomyślności na Nowe Lato, tzn. na Nowy Rok.

Pozostałością pierwotnego znaczenia słowa lato jest dzisiaj forma liczby mnogiej (te) lata, odnosząca się do określania czasu.

Jak to się jednak stało – ciśnie się na usta pytanie – że mamy w polszczyźnie rok, ale pluralną formę lata, a nie: roki?
W prasłowiańszczyźnie lato rozumiano najpierw wyłącznie jako ‘porę roku’, jednak w X w. zaczęto już tak nazywać (szczególnie w gwarze) ‚cały rok’.

Rokiem był bowiem dla ludzi czas między jednym latem a drugim.

Tak jak powszechnie posługiwano się określeniem niedziela zamiast tydzień – mówiono np. Święta będą za dwie niedziele (a nie: za dwa tygodnie), gdyż był to najważniejszy dzień w tygodniu – liczony jako pierwszy (stąd środa, czyli ‘środek tygodnia), tak samo lato odbierano jako okres między jednymi żniwami a drugimi, jednym wyjazdem i przyjazdem gości a drugim, jedną uroczystością rodzinną a drugą.

Nieprzypadkowo akurat ta pora roku tkwiła najbardziej w świadomości ludzi. Lato to przecież dla wszystkich coś najpiękniejszego, najwspanialszego (ze względu na przyrodę, piękną pogodę, temperaturę powietrza itp.).

Nic więc dziwnego, że wyraz stał się z biegiem lat nazwą okresu wszystkich pór roku, zaczął po prostu odmierzać ludziom czas kolejnych 365 (a niekiedy 366) dni.

Wiemy już, że istniał w prasłowiańszyźnie wyraz lato i że miał dwa znaczenia. Wspomnijmy jednak i o tym, że występował rzeczownik rok.

O dziwo, ten nie miał za wiele wspólnego z kalendarzem, ponieważ etymologicznie wiązał się z czasownikiem rzec (‘powiedzieć’). Oznaczał ‘czas, termin wyznaczony, ustalony w sądzie’.

Najczęściej chodziło o okres umówiony na przełożenie terminu w sprawach o jakieś płatności, a że zwykle sąd wydawał zgodę na przesunięcie zapłaty o dwanaście miesięcy, rok zaczął być rozumiany szerzej jako odcinek czasu trwający właśnie tyle.

Dzisiaj, kiedy używamy takich wyrazów, jak wyrok czy odroczyć, nie przypuszczamy nawet, że mają one związek z dawnym znaczeniem słowa rok (nie jest więc za bardzo poprawny zwrot odroczyć coś o miesiąc, o tydzień).

Rokami nazywano nie tylko ‘czas ustalony w sądzie’, ale też ‘posiedzenia sądowe’ (były to tzw. roki sądowe), podczas których rozpatrywano nagromadzone sprawy. Ponieważ roki te liczono podobnie, okresami rocznymi, tzn. realizowano je od lata do lata, z wolna następowało przesunięcie znaczeniowe roku na pojęcie, które dotąd nazywano latem.

Było to o tyle łatwiejsze, że instytucja roków sądowych powoli zanikała, a wyraz lato ciągle miał podwójny sens, a więc był niewygodny. W końcu mało kto pamiętał o tym, że rok znaczył ‘termin sądowy’, zaczęto się nim powszechnie posługiwać na określenie ’12 miesięcy’. Pozostała natomiast forma liczby mnogiej lata, gdyż uznano, że nie używa jej się w postaci pluralnej jako pory roku (nie obawiano się więc dwuznaczności).

Takie jest oto historycznojęzykowe wyjaśnienie kwestii, dlaczego jedno pojęcie ma dziś dwie formy zupełnie się od siebie różniące: rok i lata (proszę też porównać: człowiek i ludzie). Czasem tylko można jeszcze usłyszeć (w gwarze) wyraz lato w znaczeniu ‘rok’ czy roki jako ‘lata’, np. Pojął żonkę w siódmym lecie, ta mu izby nie zamiecie; Dwa roki go nie było.

Mamy za to zachowane w języku literackim słowo latoś (z archaicznym zaimkiem si), znaczące albo ‘tego lata, albo ‘w tym roku’.

Jak pisze w Encyklopedii staropolskiej Zygmunt Gloger, „Królowie polscy dawali wszystkim dworzanom nieraz cenne podarki, gdy ci winszowali im »Nowego Lata«. Także dziatki, zebrawszy się w gromadki, obchodzili  wszystkie domy i życzyli domownikom »Nowego Lata«. Śpiewali czasem kolędę pt. »Mości gospodarzu«, a jedna ze zwrotek brzmiała tak:

Mościa gospodyni, domowa mistrzyni,
Okaż swoją łaskę, każ dać masła faskę,
Jeżeliś nie sknera, daj i kopę sera.
Hej kolęda, kolęda!”

Dodam, że słowo faska było to ‘naczynie z drewnianych klepek, zwężone u dołu, do przechowywania różnych produktów’, a także sama ‘zawartość takiego naczynia’.

Wspomnijmy na koniec o wyrażeniu do siego roku.

Nie wszyscy rozumieją jego sens (a mimo to chętnie się posługują tą formułką!), ponieważ występuje tam tajemnicze, mało mówiące słówko siego.

Otóż jest to dopełniacz dawnego zaimka wskazującego si, który znaczył tyle, co ‘tamten, następny, inny’.

Do siego roku (dosłownie ‘do następnego roku, do tego roku, który nadejdzie’) było skrótem dłuższej konstrukcji ‘od siego roku do siego roku oby nam się dobrze żyło’. Etymolodzy twierdzą jednak, że mogło mieć i drugie znaczenie – ‘obyśmy doczekali w zdrowiu tego roku, który nadejdzie’.Trzeba bowiem mieć na uwadze to, że dawniej do siego roku, jako formułka życzeń wigilijnych, dotyczyło dni starego roku. Dzisiaj powiedzenie to odbierane jest inaczej, życzenia mają związek z całym rozpoczynającym się rokiem.

Zawsze jednak pod koniec roku odżywa kwestia pisowni: do siego roku czy Dosiego roku?

Poprawna jest wyłącznie ta pierwsza, gdyż do to przyimek, a siego – dopełniacz zaimka wskazującego si. Na pewno więc forma Dosiego nie jest zdrobnieniem imienia Dorota, a powiedzenie do siego roku nie ma nic wspólnego z legendą o Dosi, czyli o Dorocie Trajtlesównie, krakowiance, która dożyła ponoć sędziwego wieku. Podobno przy łamaniu się opłatkiem ktoś użył wtedy zwrotu: Daj nam, Panie Boże, dożyć Dosiego roku!, co miało znaczyć ‘żebyśmy doczekali w zdrowiu wielu lat życia’. Życzenie szybko się rozpowszechniło.

To jednak etymologia ludowa, mijająca się z prawdą historycznojęzykową. Możemy więc i dzisiaj mówić do siego roku (pamiętając o poprawnej ortografii!), wystrzegajmy się natomiast dość popularnej formuły: Życzę ci wszystkiego dobrego z Nowym Rokiem.

To kalka z języka rosyjskiego (s Nowym Godom pozdrawlat’). Łatwo da się ją zastąpić zwrotami Życzę ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku albo Życzę ci wszystkiego dobrego na Nowy Rok.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry