StartWszystkie wpisyPytania od czytelnikówSpolszczone formy nazwiska Nagy

Kiedy sporo mówiło się o nominacjach kardynalskich, wśród kandydatów wymieniano JM Rektora KUL ks. prof. Stanisława Nagy. Zdziwiło mnie jednak, że dziennikarze używali w dopełniaczu formy „ks. Nagiego”. 

Sam nowy kardynał, a także wszystkie osoby w jego otoczeniu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim posługują się spolszczonymi formami Nagi, Nagiego, Nagiemu itd. Uchybieniem przeciwko polszczyźnie byłoby natomiast pozostawienie nazwiska Nagy bez odmiany. Ale jest inny problem…

Ks. prof. Stanisław Nagy nosi nazwisko węgierskie. Gdyby chodziło o Węgra, musielibyśmy mówić ks. Nodź albo Nod’, a w dopełniaczu kogo? ks. Nodźa bądź ks. Nodja oraz pisać: ks. Nagya, ks. Nagyemu, z ks. Nagyem, o ks. Nagim. Tymczasem w gazetach i tygodnikach spotyka się pisownię: ks. Stanisława kardynała Nagy’ego; ks. prof. Stanisławowi Nagy’emu (a więcz apostrofem) i niesłusznie traktuje to nazwisko jak angielskie czy amerykańskie.

Warto więc zapamiętać, że nazwisko Nagy nie należy do tej samej grupy, co Kennedy, Murphy bądź Kandinsky, Chomsky itp.! Zresztą Kandinsky, Chomsky (a więc z pochodzenia nazwiska słowiańskie) wolno już zapisywać w przypadkach zależnych zgodnie z polską tradycją, np. Noam Chomsky, Noama Chomskiego (dawniej wyłącznie: Chomsky’ego), Noamowi Chomskiemu (dawniej tylko: Chomsky’emu). Skoro tak, to to samo powinno spotkać formę Nagy.

Poprawnie należy zatem pisać: ks. Stanisław Nagy, kogo? ks. Stanisława Nagiego, komu? ks. Stanisławowi Nagiemu, z kim? z ks. Stanisławem Nagim, o ks. Stanisławie Nagim. Tak nakazuje najnowsza norma ortograficzna. Na nic zda się tu argument, że form Nagy’ego, Nagy’emu itp. używa się po to, by odróżnić je od fleksji przymiotnika nagi

Zobacz także

Przewiń do góry