StartWszystkie wpisyPorady językoweSmartfon: smarfonu czy smartfona?

Przez analagię do  „telefon”  – „telefonu” czy  „megafon”  –  „megafonu” powinno być  „smartfon”  – „smartfonu”, ale że jest  „iPhone”  – „iPhone’a” , częściej słyszy się i widzi „smartfon” – „smartfona”

Jaki jest powód, dla którego nazwa „smartphone”, spolszczona graficznie na „smartfon”, przyjmuje w dopełniaczu l. poj. za zgodą językoznawców formę z końcówką „-a”: „smartfona”? – pyta czytelnik proszący o zachowanie imienia i nazwiska do wiadomości redakcji. – Czy nie powinno się mówić i pisać „smartfonu” jak  „telefonu”?

Rzeczywiście, wyraz smartfon (chodzi o urządzenie będące połączeniem telefonu komórkowego i miniaturowego komputera) kończy się na -fon jak wiele innych rzeczowników rodzaju męskiego (np. telefon, domofon, dyktafon, gramofon, megafon), które w II przypadku l. poj. przyjmują formy z końcówką-u (telefonu, domofonu, dyktafonu, gramofonu, megafonu). A zatem przez analogię zasadniej by było mówić i pisać smartfonu.

A jednak częściej jest w użyciu dopełniacz smartfona. Słyszy się na co dzień np. Lubię mojego smartfona; Rodzice kupili mi nowego smartfona; Chciałabym mieć smartfona, a forma z -a przenika powoli do tekstów pisanych (np. Z czym do smartfona – Andrzej Zagrodzki, „Polityka” nr 40 z 3 października br.).

Językoznawcy nie traktują tego jako błędu. Tłumaczą, że słowo smartfon należy do grupy świeżych zapożyczeń z języka angielskiego będących nazwami urządzeń nowej generacji ze sfery telekomunikacyjno-informatycznej (np. laptop, palmtop, netbook, iPod, iPad), które stanowią swoistą grupę rzeczowników, tzn. taką, że tworzą dopełniacz l. poj. z końcówką -a bez względu na to, jak są zbudowane. Ważniejsze jest w tym wypadku znaczenie, i do niego dostosowywany bywa model odmiany.

Z tego właśnie powodu, choć duża część wyrazów o wygłosie -on, –op i –uk odmienia się w II przypadku z -u (telefon – telefonu, domofon – domofonu, mikroskop – mikroskopu,  teleskop – teleskopu czy dolnopłuk  – dolnopłuku), wyrazy smartfon, laptop, palmtop, netbook, iPod, iPad, iPhone przyjmują formy z -a: (smartfona, laptopa, palmtopa, netbooka, iPoda, iPada, iPhone’a).

Quiz

Nie ma wątpliwości, że deklinacja smartfonsmartfona upowszechnia się przez analogię do odmiany iPhone (kogo? czego?) iPhone’a [wym. ajfona]. Taką formę fleksyjną hasła iPhone podaje Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją Edwarda Polańskiego, Warszawa 2012, s. 312. Skoro więc poprawny jest dopełniacz iPhone’a [wym. ajfona], to i smartfona (a nie: smartfonu) – sądzi wielu użytkowników polszczyzny.

Wyłamuje się spod nowego ustalenia normatywnego lingwistów jedynie wyraz tablet (to taka tabliczka z ekranem od 7 do 10 cali, która działa jak komputer). Wielki słownik ortograficzny PWN (s. 927) zamieszcza formę tabletu, choć w tekstach internetowych łatwo natrafić na dopełniacz tego wyrazu z -a (np. Mam problem z odblokowaniem tableta; Swojego tableta nie zamieniłbym na żaden inny).

Musimy zatem przyjąć do wiadomości, że z jednej strony mówi się i pisze: mikroskopu, teleskopu, a z drugiej: laptopa, palmtopa; z jednej: nubuku, a z drugiej: netbooka; z jednej: spodu, a z drugiej: iPoda; z jednej opadu, a z drugiej: iPada itp., z jednej: telefonu, a z drugiej: smartfona czy iPhone’a. Rzecz jasna, jeśli ktoś woli mimo wszystko formę z -u (smartfonu), może się nią śmiało posługiwać.

Pamiętajmy też o tym, że kiedy sięga się po formę oryginalną smartphone, wtedy pisze się: smartphone’a, smartphone’owi, ze smartphone’em, o smartphonie, a w l. mn. smartphone’ysmartphone’ów, smartphone’om, ze smartphone’ami, o smartphone’ach.

Apostrof pojawia się dlatego, że końcowe e w słowie smartphone pozostaje nieme, jedynie w VI przypadku znika, gdyż głoska n przechodzi w miękkie ń zapisywane jako ni- (końcówka -e miejscownika ma tę właściwość, że zmiękcza ostatnią głoskę rdzenia wyrazu). Innymi słowy – nie wolno pisać smartphona,  smartphonowi, ze smartphonem, smartphony itd.

MACIEJ MALINOWSKI

 PS Podobno młodzież mówi często na smartfon smyrfon (od czasownika smyrać ‘delikatnie dotykać, pocierać coś opuszkami palców’). Taką zabawę słowną lubię…

 

 

Przewiń do góry