Dla rzeczownika radio” trudno znaleźć formę II przypadka l. mnogiej…

– Na szyldzie pewnego zakładu RTV przeczytałam niedawno napis „Naprawa telewizorów, magnetofonów i radii”. Czy słowo „radii” zostało użyte tam poprawnie? – pyta internauta.

– Niestety, nie – odpowiadam. – Według słowników należy mówić i pisać – uwaga – (tych) radiów (vide: Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN, Warszawa 2004, s. 944). Warto się jednak w tym miejscu pokusić o parę słów komentarza.

Gdyby przed laty upowszechniła się pisownia radjo, a nie radio (jeszcze Słownik języka polskiegoJana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego, Warszawa 1912, t. V, s. 462-463, zamieszczał hasła radjacja, radjofonia, radjogram, radjometr, radjoskopia, radjotelegrafista,radjoterapia itp.), być może dzisiaj nie mielibyśmy kłopotu z tym, jak powinien brzmieć dopełniacz l. mnogiej. Mówilibyśmy i pisali radjo, radja, z radjem, o radju, a w l. mnogiej radja, radji, z radjami, oradjach, i byłby to zapis fonetyczny naszego słowa, czyli zgodny z wymową (nie artykułuje się przecież [rad-i-o], z krótką głoską i).

Wyrazów z cząstką dja– istniało wówczas w polszczyźnie o wiele więcej (np. djabeł, djeta, djecezja,djagnoza, djalog itp.) i wszystkie zapisywano z jotą w myśl obowiązującej wtedy zasady, że „w wyrazach obcych, głównie zapożyczonych z języków greckiego, łacińskiego lub romańskich, pisze się po spółgłosce w zgłoskach niepoczątkowych” (tak brzmiało jedno z postanowień Akademii wówczas pisało się Akademji Umiejętności w sprawie pisowni z 1918 roku).

Ale podczas prac nad wielką reformą ortografii w latach 1934-1935 postanowiono, że w wyrazach zapożyczonych j będzie występować wyłącznie w pozycji po c, s, z (np. racja, komisja, poezja), w innych zaś wypadkach musi być i (np. premia, głębia, kopia, linia, sympatia, lilia, zawadiaka itp.).

W tej sytuacji inną ortografię otrzymały także wyrazy z członem radio– i rzecz jasna sam rzeczownikradio nazywający dziejowy wynalazek. Nowe słowo jako samodzielne hasło zostało od razu wyposażone w trzy definicje: 1. ‘sposób nadawania i odbierania fal elektromagnetycznych rozchodzących się w przestrzeni bez pośrednictwa przewodów i służących do przesyłania sygnałów, dźwięków itp., 2. ‘odbiornik radiowy’, 3. ‘stacja nadawcza’.

Okazało się jednak, że radio sprawia gramatycznie sporą trudność. Niby kończyło się na –o, a więc bez kłopotu mogło zostać zaliczone do rzeczowników rodzaju nijakiego (jak np. kino, molo, stado,jezioro), ale nie wiadomo było, jaką ma przybierać postać w II przypadku l. mnogiej.

Chodziło o to, że w wyrazach kino, molo, stado, jezioro występuje tzw. dopełniacz zerowy, a więc że mówi się i pisze kina – kin, mola – mol, stada – stad, jeziora – jezior. Tymczasem w rzeczowniku radioprzed końcowym -o pojawia się litera i, co… komplikuje sprawę (i to bardzo). Zgodnie z przepisami musiałaby wchodzić w grę forma (tych) radi (i należy przecież do tematu)…

Z tego względu szukano dla wyrazu radio innego pluralnego wzorca fleksyjnego i w końcu znaleziono go wśród rzeczowników żeńskich (komedia – komedie – komedii, gildia – gildie – gildiiencyklopedia – encyklopedie – encyklopedii itp.)  W ten sposób powstał dopełniacz (tych) radii, który wedle obowiązującej obecnie normy uważa się jednak za niepoprawny.

Przez krótki moment myślano jeszcze o postaci II przypadka (tych) radyj (litera y rozdziela spółgłoskid i j), z której – ponieważ na odległość tchnie archaicznością – szybko zrezygnowano (tym razem posiłkowano się odmianą typu lekcje – lekcyj, wakacje – wakacyj).

Wreszcie uznano, że skoro mówi się i pisze (tych) honorariów, (tych) studiów (wyrazy honorarium,studium są przecież rodzaju nijakiego), to właściwą końcówką dopełniacza słowa (te) radia również powinno być -ów. Tym samym pobłogosławiono formę (tych) radiów, która sporej części użytkowników języka wydaje się nie do przyjęcia. Dlatego zamiast radia mówią i piszą radioodbiorniki lub radiostacje.Z formą dopełniacza l. mnogiej tych wyrazów kłopotu nie ma (radioodbiorników, radiostacji).

MACIEJ MALINOWSKI

 

Scroll to Top