Prezydent zaprzysiągł (nie: zaprzysiężył)

Zaczyna się od bezokolicznika. Nie wszyscy wiedzą, że chodzi o zaprzysiąc lub zaprzysięgnąć

W mojej bogatej teczce korespondencji od czytelników (przepraszam, że nie zawsze na wszystkie odpowiadam lub czynię to z opóźnieniem) znalazły się e-maile dotyczące używania przez dziennikarzy formy osobowej czasownika zaprzysiężył.

Jeden pochodził z połowy grudnia ub. roku, kiedy prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł w Pałacu Prezydenckim w Warszawie rząd Donalda Tuska, drugi sprzed kilku dni. Jak wiemy, po pięciu miesiącach doszło do rekonstrukcji Rady Ministrów RP, tzn. wyboru czworga nowych ministrów.

I w jednym wypadku, i w drugim dziennikarze napisali zaprzysiężył: Prezydent zaprzysiężył w Pałacu Prezydenckim w Warszawie rząd Donalda Tuska oraz Prezydent zaprzysiężył czwórkę nowych ministrów. Zwolniona czwórka wybiera się do Brukseli.

Mówiłoby się i pisało zaprzysiężył, gdyby istniał w j. pol. bezokolicznik zaprzysiężyć w aspekcie dokonanym i zaprzysiężać w aspekcie niedokonanym (tak jak np. przezwyciężyć i przezwyciężać).

Tymczasem nigdy go w zasobie leksykalnym polszczyzny nie było i niewiele wskazuje na to, żeby się w niej miał w przyszłości znaleźć.

Kiedy chce się przekazać informację, że ‘ktoś złożył komuś przysięgę lub że ktoś odebrał od kogoś przysięgę’ bądź zrobił to kilka razy, wówczas trzeba sięgnąć/ sięgać po bezokolicznik zaprzysiąc lub zaprzysięgnąć (postać jednokrotną) oraz zaprzysięgać (postać wielokrotną).

Zaprzysiąc/ zaprzysięgnąć to rzecz jasna forma dokonana czasownika przysiąc (‘złożyć przysięgę, ślubować, przyrzec, obiecać’), a zaprzysięgać forma niedokonana czasownika przysięgać (‘składać przysięgę, ślubować, przyrzekać, obiecywać’).

Dlatego jedynie poprawne pozostają zwroty: prezydent zaprzysiągł rząd Donalda Tuska i prezydent zaprzysiągł czwórkę ministrów. Postać niedokonana nie sprawia trudności gramatycznych, powie się i napisze: prezydent wielokrotnie zaprzysięgał ministrów różnych rządów (nie: zaprzysiężał).

Pewną osobliwością gramatyczną pozostaje to, że czasowniki zaprzysiąc i zaprzysięgnąć mają ten sam wzorzec odmiany w czasie przeszłym (uwaga na ą i ę):

zaprzysiągłem/ zaprzysięgłam; zaprzysiągłeś/ zaprzysięgłaś; zaprzysiągł, zaprzysięgła, zaprzysięgło; zaprzysięgliśmy/ zaprzysięgłyśmy, zaprzysięgliście/ zaprzysięgłyście; zaprzysięgli/ zaprzysięgły.

W czasie przyszłym jest prościej:

zaprzysięgnę, zaprzysięgniesz, zaprzysięgnie; zaprzysięgniemy, zaprzysięgniecie, zaprzysięgną. Owe postacie są „bliższe” bezokolicznikowi zaprzysięgnąć, gdyż zawierają cząstkę -ną.

Dlaczego zatem duża część rodaków (nie tylko dziennikarze, ale też politycy, urzędnicy, prawnicy) włączają do wypowiedzi niepoprawne formy zaprzysiężyć, zaprzysiężył, zaprzysięży (np. niedługo)?

Dzieje się tak dlatego, że kilka wyrazów z tej rodziny słów ma jednak postać z wymianą głoskową g // ż. Chodzi o imiesłów przymiotnikowy bierny zaprzysiężony, formę bezosobową czasownika zaprzysiężono i rzeczownik odczasownikowy zaprzysiężenie. Te trzy wyrazy z głoską i literą ż są poprawne.

Oddziaływanie wymienionych słów na formy zaprzysiąc, zaprzysiągł jest zatem duża. Jeśli więc ktoś mniej sprawny językowo słyszy bądź widzi informacje o zaprzysiężeniu rządu czy zaprzysiężeniu ministrów albo że rząd został zaprzysiężony przez prezydenta lub że zaprzysiężono rząd, może ulec złudzeniu, że także formy zaprzysiężyć, zaprzysiężył czy zaprzysięży uznawane są za właściwe.

Niestety, współcześni leksykografowie wciąż traktują je jako błędne. Może w przyszłości coś się w tym względzie zmieni (zob. innowacje na ten temat zawarte w internetowym Słowniku gramatycznym języka polskiego).

MACIEJ  MALINOWSKI

Skomentuj

Scroll to Top