Zapędzić kogoś w kozi róg


FacebookTwitterGoogle+WykopEmailPrint

Powiedzenie zapędzić kogoś w kozi róg znaczy przenośnie ‘wykazać bezwzględną przewagę nad kimś, postawić go w trudnej sytuacji, zadać temu komuś zagadkę nie do rozwiązania; zakasować kogo’. Jest to zapożyczenie z języka niemieckiego (ins Bockshorn jagen).

Mówi się niekiedy, że w czasie dyskusji ktoś zapędził swego rozmówcę w kozi róg, to znaczy, że zadał mu tak wyszukane pytanie, iż ten kompletnie nie umiał na nie odpowiedzieć, znaleźć sensowych słów.

Jak pisze prof. Katarzyna Kłosińska w książce Skąd się biorą słowa (Warszawa 2005, s. 45-46), omawiany zwrot wziął się z dawnego zwyczaju w Niemczech.

Polegał on na tym, że kiedy sąd uznał daną osobę za winną popełnienia jakiegoś wykroczenia, po odczytaniu wyroku ubierano ją w skórę kozła – przypominającą kształtem właśnie róg – i w takim przebraniu włóczono po mieście ku uciesze zebranych. Kozi róg był jak widać symbolem kary wymierzanej przestępcom.

Zapędzić kogoś w kozi róg znaczyło zatem dosłownie ‘zmusić winowajcę, żeby włożył na siebie skórę kozła złożoną (zszytą) w róg i przemaszerował w niej przez miasto’.

Nasi przodkowie mówi również niekiedy przenośnie zapędzić kogoś w ciasny kąt i to tak samo znaczyło ‘przyprzeć kogoś do muru, postawić go w trudnym, kłopotliwym, bez wyjścia położeniu’ (np. że zapomni języka w gębie, okropnie się zdenerwuje się).

Istniała też trzecia wersja omawianego frazeologizmu – zapędzić kogoś w ślepy zaułek (‘postawić kogo w sytuacji bez wyjścia’). Jeszcze dzisiaj tak się niekiedy mówi i pisze…

Pan Literka