Kiedy mi, a kiedy mnie?


FacebookTwitterGoogle+WykopEmailPrint

Zauważyłem, że wielu z Was miewa kłopoty z krótkimi i pełnymi formami zaimkowymi. Nie wiecie, kiedy trzeba używać mi, ci, cię, go, mu, a kiedy mnie, tobie, ciebie, jego, jemu. Jakże często słyszę z Waszych ust niepoprawne: Mi się to nie podoba; Podał rękę nie mi, tylko jej; Mi jest zimno; Komu jeszcze? Mi.

Ale nie martwcie się… Podobne błędy przytrafiały się waszym babciom, dziadkom, którzy dla odmiany chętnie posługiwali się czasem formami długimi (mnie) tam, gdzie należało stosować krótkie, np. Nic mnie (zamiast: mi) nie powiedziałaś o tej sprawie; Czyżby dręczyło ciebie (zamiast: cię) sumienie; Jak mogłem tobie (zamiast: ci) odmówić!

Tymczasem reguła mówiąca o użyciu zaimków krótkich bądź pełnych (dłuższych) jest prosta. Posłuchajcie…

Zaimki pełne zawsze muszą się pojawić na początku zdania. Mówimy: Mnie się to nie podoba; Tobie przyrzekałem; Ciebie proszę o pomoc; Jemu się to przytrafiło. Tak więc kiedy ktoś Was pyta: Komu jeszcze gadżet?, zawsze odpowiadajcie: Mnie (a nie: mi).

Form dłuższych używa się ponadto jako składnika przeciwstawienia, np. Należy się to mnie, a nie jemu; Pożyczam tobie, a nie mężowi; Proszę ciebie, a nie kogoś innego; Wierzę jemu, a nie Wojtkowi. Zauważcie, że wtedy akcentujemy zaimki mnie, tobie, ciebie, jemu.

W codziennym porozumiewaniu się częściej jednak obecne są zaimki krótkie mi, ci, cię, go, mu, stąd ich większe upowszechnienie. Zawsze stoją w środku zdania (najczęściej po czasowniku) i nie pada na nie akcent zdaniowy, np. Daj mi trochę pieniędzy; Widzę cię z daleka; Zrób mu wreszcie kolację; Jeśli go nie wesprzesz, nie podniesie się z dołka.

Pan Literka

1 Odpowiedź

  1. Ble napisał(a):

    A co z ubóstwem czasów w języku polskim? Nikomu nie chce się używać czasu zaprzeszłego, o trybie warunkowym przeszłym nie wspominając…

Dodaj komentarz