Jestem na koloniach (a nie: na kolonii)


FacebookTwitterGoogle+WykopEmailPrint

W odcinku „Polszczyzny od ręki…” sprzed tygodnia napisałem: Być może jesteście właśnie na kolonii lub obozie harcerskim w Bieszczadach (…).

Internautka p. (Krystyna.Rosxxx@ckm.pl) zwróciła mi uwagę, że nie mówi się i nie pisze na kolonii, tylko na koloniach: – Jesteśmy na koloniach, a nie na kolonii. Bardzo proszę nie rozpowszechniać tego bardzo częstego błędu, lecz wyjaśnić dzieciom, jak należy poprawnie mówić.

Istotnie, biję się w piersi. Posłużyłem się potocznym określeniem na kolonii, przenikającym jednak dość mocno do polszczyzny ogólnej. Wiele osób starszych i młodszych mówi na kolonię, na kolonii i nie widzi w tym żadnego uchybienia, np.

Jedziesz, Jacku, w tym roku na kolonię?

Byłaś kiedyś, Asiu, na kolonii?

Z kolonią letnią na Mazurach mieliśmy sporo kłopotu.

Ową kolonię spotyka się i w tekstach pisanych.

Ale rzeczywiście w znaczeniu ‘zorganizowany pobyt wypoczynkowy dzieci i młodzieży szkolnej w czasie wakacji, poza miejscem stałego zamieszkania’ muszą być (te) kolonie. To słowo występujące wyłącznie w l. mn. (jak wakacje czy ferie). Informuje nas o tym m.in. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004) pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego.

Dlatego zapamiętajcie, że powinno się mówić i pisać:

W tym roku pojadę na kolonie (a nie: na kolonię);

Ostatnio byłem na koloniach (a nie: na kolonii) w górach;

Z koloniami (a nie: z kolonią) w Piwnicznej mam dobre wspomnienia;

Opowiadałem rodzicom o koloniach (a nie: o kolonii) na Mazurach.

Być może jednym z powodów upowszechniania się błędnych form (na kolonii, na kolonię, z kolonią) jest to, że kiedy powie się [jade na kolonie] czy [wracam z kolonii], brzmi to tak, jakby chodziło o () kolonię (samogłoska nosowa ę na końcu wyrazu przechodzi bowiem w e, a dopełniacz l. poj. i l. mn. słów ta kolonia i te kolonie jest identyczny: kolonii).

Spytacie: dlaczego językoznawcy zdecydowali kiedyś, że mają być (te) kolonie (kolonie letnie)?

Do końca nie wiadomo…

Być może wzorowali się na wyrażeniu z języka francuskiego colonie de vacances, które wymawia się jako [koloni de wakãs]. Wprawdzie wyraz colonie występuje tam w l. poj. i ma rodzaj gramatyczny żeński, ale my, przenosząc go do polszczyzny (dawno temu, w latach 20. XX w.), wzięliśmy pod uwagę jego postać graficzną (kolonie; jedynie c przeszło w k), a ze względu na zakończenie -nie włączyliśmy do grupy wyrazów pluralnych (typu pluralia tantum ‘tylko mnogie’ jak te sanie).

Niewykluczone, że chodziło również o to, iż rzeczownik l. poj. (ta) kolonia (z łac. colonia ‘osada rolnicza’) jest wieloznaczny (w słownikach podaje się aż osiem jego definicji!). Postanowiono więc (tak mi się wydaje) nie obarczać go jeszcze jednym znaczeniem i ‘letni wyjazd dzieci i młodzieży na wypoczynek’ nazwano słowem (te) kolonie.

Pan Literka

Dodaj komentarz