Ów czasownik ma określone znaczenie i na pewno nie jest synonimem „zginąć” (np. w katastrofie lotniczej)…

Do jednego z programów „Kropka nad «i»” w TVN 24  (13 lipca br.) Monika Olejnik zaprosiła minister edukacji Annę Zalewską i na wstępie zadała jej pytanie, jaka jest definicja czasownika polec.

W domyśle dziennikarce chodziło o opinię rozmówczyni w sprawie decyzji podjętej przez premier Beatę Szydło i ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza o odczytaniu podczas obchodów rocznicy wybuchu powstania warszawskiego apelu poległych pod Smoleńskiem, w którym miały być wymienione imiona i nazwiska ofiar katastrofy lotniczej oraz paść słowo polegli.

– „Polec”, „ulec”, „poległ”, „zginął”… – odpowiedziała nieco zaskoczona pani minister. – Jest to wyraz bardzo wieloznaczny – dodała.

Nie, pani minister. Według słownika Doroszewskiego „poległ”  w czasie bitwy, poległ w czasie wojny – zripostowała Olejnik. – I według wielu słowników „poległ” oznacza w czasie wojny i w czasie bitwy…

Z mojej wiedzy wynika – szła w zaparte Anna Zalewska – że „poległ” to właśnie „zginął”, a nie „poległ” w czasie bitwy. Gwarantuję pani, że są już słowniki, które inaczej definiują to słowo, ale gdybyśmy razem wzięły słownik Doroszewskiego i zacytowały, byłaby wielość znaczeń i wiele zastosowań.

No to sprawdźmy, co o czasowniku polec mówi Słownik języka polskiego PWN pod redakcją Witolda Doroszewskiego (Warszawa 1964, t. VI, s. 870-871):

polec, rzad. polegnąć ‘zostać zabitym, stracić życie (na wojnie, w bitwie); zginąć, paść’, np. polec na polu chwały, polec w bitwie, w boju, w walce o wolność, w obronie ojczyzny, polec za ojczyznę, polec śmiercią walecznych, śmiercią żołnierza.

Wśród cytatów przytacza się np. ten: Łatwiejże polec w wojnie niż dźwigać odpowiedzialność za nią na ramionach (Henryk Sienkiewicz, „Potop”, t. 1, s. 277)

Jak widać, nie znajdują potwierdzenia słowa wypowiedziane przez panią minister, że czasownik polec „jest to wyraz bardzo wieloznaczny”, o wielu zastosowaniach i że uważa się go za synonim czasownika zginąć (to inaczej ‘stracić życie tragicznie, nagle, np. w katastrofie lotniczej, umrzeć’).

Żadnych wątpliwości nie ma też prof. Jerzy Bralczyk (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/):

– „Polec” oznacza „zostać zabitym”, „zginąć w walce”, „w bitwie”. To słowo w naszej tradycji jest bardzo silnie związane właśnie z polem bitwy, ze śmiercią poniesioną w wyniku działań wojennych. Z czasem jednak słowu „poległ” nadano nowe, metaforyczne znaczenie, odejmując mu wzniosłości. Na przykład studenci mówią, że „polegli na egzaminie”, czyli posługują się tym słowem w sytuacji dość trywialnej, odzierając je z patosu. Używanie słowa „poległ” w kontekście katastrofy smoleńskiej uważam za nadużycie. Nietrudno doszukać się tu tropów politycznych i ideologicznych.

W słowniku Doroszewskiego wspomina się za to o nieznanym już dzisiaj znaczeniu polec ‘położyć się, lec’ (np. w grobie), które pierwotnie dotyczyło ‘położenia się w ogóle na czymś, koło czegoś, w czymś’, a od II poł. XVIII w. już tylko ‘położenia śmiertelnego’.

Zajrzyjmy na koniec do współcześnie wydanych słowników i sprawdźmy, czy są takie, które inaczej definiują słowo polec:

Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny Wydawnictwa „Kurpisz”, Poznań 2001, t. 30, s. 179: polec ‘oddać życie, zginąć w walce, na wojnie’;

Uniwersalny słownik języka polskiego PWN, Warszawa 2003, t. 3, s. 310: polec ‘zostać zabitym, zginąć w walce, bitwie itp.’;

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN, Warszawa 2004, s. 811: polec ‘zostać zabitym, zginąć, zwykle w walce, podczas wojny’.

Wychodzi na to, że takich słowników nie ma…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry