StartWszystkie wpisyPorady językowePierwszokomunikant, pierwszokomuniant, pierwszkomuniak, a może… pierwszokomunista?

Jak nazywać dziecko przystępujące do Pierwszej Komunii Świętej?

– Moja córka Julcia przystępuje właśnie do Pierwszej Komunii Świętej. Czy istnieje w języku polskim jedno, proste słowo nazywające takie dziecko? – pyta internautka z Krakowa.

Niestety, nie ma dziś w polszczyźnie jednoczłonowej nazwy na osobę idącą do Pierwszej Komunii Świętej czy w ogóle do komunii. Ale kiedyś (jeszcze w XIX w.) takowa była. O kimś przystępującym do komunii mówiło się, że to komunikant, komunikantka.

Nasi przodkowie utworzyli te słowa pod wpływem niemieckich form der Kommunikant, die Kommunikantin, ale punktem wyjścia dla komunikanta, komunikantki było łacińskie słowocommunicans, communicantis (za wzór posłużyła forma dopełniacza, odpadła jedynie końcówka -is).

Omawiane wyrazy znajdujemy już w Słowniku języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego (Lwów 1855, t. II, s. 421: komunikant ‘osoba przystępująca do komunii, czyli do świętości ciała i krwi’). Ale jeszcze dzisiaj odnotowują je współcześnie wydane słowniki (np. Uniwersalny słownik języka polskiegoPWN pod redakcją prof. Stanisława Dubisza, Warszawa 2003, t. II, s. 192 oraz Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod redakcją prof. Mirosława Bańki, Warszawa 2003, s. 659), jednak – co oczywiste – z kwalifikatorem: dawne bądź przestarzałe.

Szkopuł w tym, że wyraz komunikant ma jeszcze drugą definicję, oznacza ‘opłatek konsekrowany, hostię’ (zresztą i obecnie czasem tak się mówi). Wprawdzie owe homonimy różnią się niektórymi formami i odmieniają się inaczej: (ten) komunikant ‘opłatek’, (tego) komunikantu, (te) komunikanty oraz (ten) komunikant ‘osoba przystępująca do komunii’, (tego) komunikanta, (ci) komunikanci, ale mimo wszystko nie jest to sytuacja zbyt komfortowa dla użytkowników polszczyzny, gdy jakiś wyraz jest semantycznie różny.

Komunikant w znaczeniu ‘osoba przystępująca do komunii’ wyszedł ostatecznie z użycia, a jako komunikant ‘hostia’ rzadko bywa w obiegu (poza językiem religijnym). Dlatego nie ma raczej szans na to, by odkurzyć go dziś i wprowadzić do polszczyzny ogólnej wyraz pierwszokomunikant, choć tu i ówdzie próbuje się to robić, przywołując chociażby czeską formę prvokomunikant (prvo– znaczy ‘pierwszo’).

Najprostszym gramatycznie rozwiązaniem mogłoby być postawienie na nazwę pierwszokomunista, utworzoną od wyrażenia pierwsza komunia przyrostkiem -sta na wzór pierwszoklasista (od: pierwsza klasa). Ale byłoby to pociągnięcie wyjątkowo niebezpieczne, gdyż lwiej części Polaków słowo komunista kojarzy się jednoznacznie źle – z komunizmem, z komuną i z członkiem partii komunistycznej (przypominam, że przed wiekami komunistą nazywano również ‘kapłana świeckiego w zgromadzeniu Bartłomieja Holzhausera’).

Większości rodziców i chrzestnych dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej nazwa pierwszokomunista nie przypadnie więc do gustu, mimo że pojawia się już od jakiegoś czasu w internecie i w „Gazecie Wyborczej”. Warto jednak zaznaczyć, że np. słowo kolonista powszechnie bywa dzisiaj używane w znaczeniu ‚uczestnik wakacyjnych kolonii młodzieżowych’, chociaż pierwsze, podstawowe znaczenie tego wyrazu jest inne – ‚ten, kto osiedlił się lub kogo osiedlono na terenach podlegających kolonizaji (z niem. Kolonist).

No to puśćmy wodze fantazji i szukajmy dalej… Może odpowiednie okazałyby się w tej sytuacji określenia pierwszokomuniak lub pierwszokomunijniak (jak pierwszoroczniak) lub pierwszokomuniec (jak pierwszoligowiec)? A co by Państwo powiedzieli na zdrobniałe, pieszczotliwe brzmienie pierwszokomuniątko (Ależ pięknie wygląda to nasze pierwszokomuniątko; Ileż tu w kościele pierwszokomuniątek)?

Nie mam złudzeń, że proponowane przeze mnie nazwy uznają Państwu za dziwne, sztuczne, a nawet śmieszne. Wobec braku sensownej nazwy na dziecko idące do Pierwszej Komunii Świętej pozostaje nam ciągle mówić i pisać po prostu dziecko pierwszokomunijne…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry