StartWszystkie wpisyPolszczyzna od ręki Pana LiterkiParaskewidekatriafobia

Tytułowego słowa – jak widać tasiemcowego, gdyż składającego się aż z 22 liter, a przez to niezwykle trudnego do wymówienia –  nie notują słowniki języka polskiego. Jest jednak w obiegu i bywa niekiedy przywoływane.

Dzieje się tak wtedy, gdy nadchodzi 13. dzień miesiąca wypadający w piątek.

Paraskewidekatriafobia to po prostu strach, a nawet lęk przed taką datą, która zdarza się przynajmniej raz w roku, maksymalnie zaś trzy razy.

Jeśli chodzi o rok 2019, to piątek i trzynasty wypadły niedawno – we wrześniu, a  następne będą niespełna za trzy miesiące – 13 grudnia.

Łatwo obliczyć, że ów dzień następuje zawsze 13 dni po niedzieli przypadającej pierwszego dnia miesiąca. 1 września (tak jak w tym roku) był w niedzielę, więc 13 września musiał wypaść w piątek. 1 grudnia będzie w niedzielę, 13 grudnia – obowiązkowo wypadnie w piątek.

Pod względem językowym trudne do wymówienia i zapisania słowo jest rzeczownikiem złożonym, w skład którego wchodzą greckie formy paraskevi (‘piątek’), dekatria (‘trzynasty’, od dekatreís ‘trzynaście’) i fobia, od phóbos ‘lęk’).

Łatwiej zapamiętać omawiane słowo po rozbiciu na człony (paraskewi-dekatria-fobia).

Owo określenie łączy się z innym, też trudnym do wymówienia – triskaidekafobią (od triskaídeka ‘trzynaście’ i phóbos ‘strach, lęk’).

To z kolei strach przed wszystkim, co nosi liczbę 13 (np. numer ucznia w dzienniku szkolnym, numer mieszkania, numer w kolejce do czegoś).

Dlatego wiele jest osób, które 13. każdego miesiąca, a tym bardziej 13. i w piątek najchętniej niczego by nie robiły, nie podejmowały ważnych decyzji, a najlepiej nie wychodziły z domu.

Pan Literka

 

Przewiń do góry