StartWszystkie wpisyPorady językoweO,O7% siedem setnych procent (a nie: procenta)

Poprawne odczytanie wyników, jakie uzyskali kandydaci na urząd Prezydenta RP w I turze wyborów, okazało się za trudne nawet dla wiceprzewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej…

Posługiwanie się wyrazem procent z liczebnikami (zwłaszcza ułamkowymi) sprawia sporej części Polaków niemało kłopotu. Błędy zdarzają się nawet w oficjalnych komunikatach podawanych za pośrednictwem radia czy telewizji. Np. kiedy późno w nocy z 9 na 10 października Państwowa Komisja Wyborcza podawała wstępne wyniki wyborów prezydenckich, jej wiceprzewodniczący, odczytując liczbę głosów (ujętych procentowo) oddanych na poszczególnego kandydata, używał za każdym razem błędnej formy procenta, a dodatkowo jeszcze wymieniał najpierw nazwisko osoby startującej, a potem dopiero jej imię albo imiona (ponieważ tak było napisane w protokole).

Słuchałem więc, że − przykładowo − Bochniarz Henryka Teodora uzyskała 1,3 procenta liczby głosów ważnych, Borowski Marek Stefan − 9,4  procenta, Kaczyński Lech Aleksander 32,1 procenta, Lepper Andrzej Zbigniew − 13,4 procenta, Tusk Donald Franciszek − 38,7 procenta, a Słomka Adam – 0,07 procenta (ostatecznie wyniki całościowe okazały się nieco inne). Tymczasem poprawne odczytanie owych procentowych zapisów powinno było być następujące: 1,3%jeden i trzy dziesiąte procent, 9,4%dziewięć i cztery dziesiąte procent, 32,1%trzydzieści dwa i jedna dziesiątaprocent, 13,4%trzynaście i cztery dziesiąte procent, 38,7trzydzieści osiem i siedem dziesiątych procent , 0,07siedem setnych procent.

Spróbujmy wyjaśnić, dlaczego wyrazu procent nie wolno odmieniać. Otóż dlatego, że taka jest zasada ustalona przed laty przez językoznawców. Uznali oni, że gdy słowo procent występuje z liczebnikiem ułamkowym, musi pozostać unieruchomione fleksyjnie, bo pełni z nim wówczas funkcję przysłówkową i odnosi się do całej wartości liczbowej, a nie do członu ułamkowego. Zawsze więc mówimy i piszemy: 43,5 procent widzów zasiadło na trybunach; Brakowało 16,7 procent żywności, Zdarzyło się to 35,6 procent badanych.

Aby nie wprowadzać dodatkowych komplikacji, a ponadto żeby znikło zróżnicowanie typu 4 procenty, ale: 6 procentów, regułę o nieodmienności wyrazu procent rozciągnięto częściowo na liczebniki oznaczające całości (np. 2, 5, 35). Postanowiono, że w mianowniku, dopełniaczu i bierniku l. mn. forma procent ma pozostać nieodmienna. Mówi się zatem każdorazowo np. Dwa procent(a nie: procenty) studentów zdało egzamin w pierwszym podejściu; Nie było ośmiu procent (a nie: procentów) zajęć; Dyrektor poznał dwadzieścia procent (a nie: procentów) pracowników, a takżeWyprzedził konkurenta o pół procent (a nie: procentu czy procenta), choć do tej ostatniej składni prowokuje poprawne skądinąd wyrażenie pół punktu.

Inaczej natomiast przedstawia się cała sprawa, jeśli chodzi o celownik, narzędnik i miejscownik. Procent przyjmuje wówczas regularne końcówki l. mn., np. Premie dano 45 procentom (a nie:procent) pracowników; 50 procentami (a nie: procent) funduszu trudno obdzielić wszystkich; Masz rację w 80 procentach (a nie: procent). Takie jest gramatyczne wyjaśnienie kwestii łączącej się z rzeczownikiem procent. Należy to po prostu zapamiętać.

Na koniec warto wspomnieć i o tym, że słowo procent jest pochodzenia łacińskiego i na gruncie polskim utraciło pierwotną końcówkę -um (najpierw funkcjonowało więc procentum, jak jak sakramentum, testamentum). Łacińskie wyrażenie pro centum znaczyło tyle co ‘według stu, od stu’ i było adaptacją włoskiego per cento. Jak widać z budowy słowotwórczej, dzisiejszy procent jest tzw. zrostem składającym się z przyimka pro i liczebnika centum.

E-maile od Czytelników:

  • − Nurtuje mnie od pewnego czasu, a ściślej od reklamy serka „Hochland”, słowo „psycholożka”. Ostatnio w TVN-ie był wywiad z „psycholożką”… Czy jest to określenie poprawne? Nie mówimy przecież „kardiolożka”, „dermatolożka”, „ginekolożka”… (ma****@wp.pl)

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN podaje, że psycholożka (czyli ‘kobieta psycholog’) jest wyrazem środowiskowym, potocznym tak samo jak reżyserka (‘kobieta reżyser’) czy socjolożka(‘kobieta socjolog’). Dlatego nie powinien się przedostawać do języka ogólnego.

  • Spotkałem dwa rodzaje zapisu: „z zmarłymi” i „ze zmarłymi”. Która forma jest poprawna i dlaczego? (m****@tuiteraz.com)

Obydwie trzeba chyba uznać za poprawne. W pierwszym wypadku mamy zbitkę trzech trudnych do wymówienia spółgosek (zzm-), ale da się to jakoś wyartykułować. W wyrażeniu ze zmarłymikłopot z wymową znika, od razu jednak przychodzą na myśl błędne określenia ze sokiem, ze serem, stąd bojaźń niektórych przed mówieniem ze zmarłymi.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry