StartWszystkie wpisyPorady językoweMy, Polacy czy My Polacy?

Z zasad interpunkcji nie wynika, by człon stojący w jakiejś konstrukcji zdaniowej po zaimku koniecznie trzeba było wydzielać przecinkami. Ale można to robić…

Internauta w liście skierowanym do red. Henryka Martynki jako kierownika działu zagranicznego pyta, dlaczego w tytule tekstu W nas, Polakach, wielka prowincja („Angora”, dział „Peryskop”, nr 40 z 3 października br.) znalazły się dwa przecinki. Według niego należało napisać W nas Polakach wielka prowincja… Uważa też, że dla większej przejrzystości i jasności tekstu po formie Polakach powinno się wstawić myślnik (W nas Polakach – wielka prowincja).

Odniosę się najpierw do kwestii pierwszej.

Wyrażenia składające się z zaimka osobowego i rzeczownika (czasem przymiotnika i rzeczownika), np. ja tata, ja wójt, ja mistrz, my zwycięzcy, wy obcy ludzie, oni wrogowie itp., występują w tekstach dość często, jednak ich interpunkcja bywa dwojaka. Tak się nieszczęśliwie składa, że zasady interpunkcyjne precyzyjnie tego nie wyjaśniają.

Piszący czy adiustatorzy raz więc traktują w nich człony rzeczownikowe jako dopowiedzenie, wtrącenie, czyli wydzielają je z obydwu stron przecinkami, innym razem uważają połączenie zaimka i rzeczownika za nierozerwalną całość, a obydwa człony za równoprawne. A zatem jednakowo często widuje się pisownię z przecinkami:

  •  Ja, tata, jestem z ciebie dumny;
  • Ja, mistrz, mam na ten temat jasne stanowisko;
  • My, zwycięzcy, zwracamy się o pomoc…;
  • Wy, obcy ludzie, zrobiliście dla nas więcej niż rodzina;
  • Oni, wrogowie, już tu nie wrócą,

i pisownię bez przecinków:

  • Ja wójt to wam mówię… (Władysław S. Reymont, „Chłopi”, „Zima”, rozdział VIII);
  • Ja mistrz wyciągam dłonie! (Adami Mickiewicz, „Dziady” część III – Litwa); My naród! (Lech Wałęsa, przemówienie w Kongresie USA 15 listopada 1989 r.).

W tekście przemówienia Lecha Wałęsy, nie ma przecinka po zaimku my (jest My naród!), ale już zapis My, naród! (z przecinkiem ) znajdziemy w „Retoryce podręcznej” Michała Rusinka i Anety Załazińskiej wydanej przez „Znak” (Kraków 2005, s. 74). Jak widać, zarówno autorzy, jak i adiustatorzy i korekta uznali człon naród za dopowiedzenie, uzupełnienie i po zaimku osobowym my postawili przecinek.

Zdaniem dr. Jana Grzeni z Poradni Językowej PWN, choć z zasad interpunkcji nie wynika, by człon stojący w jakiejś konstrukcji zdaniowej po zaimku koniecznie trzeba było wydzielać przecinkami, warto to czynić, gdyż „wpływa to korzystnie na czytelność zdań”.   Językoznawca podaje przykłady zdań: My, Polacy, lubimy świętować; Ja, stary, wam to mówię”. Muszę się Państwu przyznać, że ja sam zawsze ujmuję człon rzeczownikowy stojący w jakimś wyrażeniu po zaimku w dwa przecinki…

Tak więc nie ma chyba o co kruszyć kopii. W takiej sytuacji „Angora” mogła wybrać jedną z dwu możliwości przestankowych, dać tytuł: W nas Polakach wielka prowincja lub W nas, Polakach, wielka prowincja. Zdecydowała się na tę drugą i dziwię się, że zostało to podważone i skrytykowane przez czytelnika. O błędzie przestankowym można by mówić ewentualnie wtedy, gdyby tytuł został zapisany z jednym przecinkiem: W nas, Polakach wielka prowincja.

Teraz o kwestii drugiej.

Sformułowanie W nas, Polakach, wielka prowincja jest równoważnikiem zdania, bardzo często stosowanym w nagłówkach tekstów dziennikarskich. To elipsa, czyli figura retoryczna i stylistyczna, w której opuszcza się jakiś element dłuższej konstrukcji zdaniowej (np. orzeczenie: Strzelcem gola Ronaldo zamiast: Strzelcem gola był Ronaldo).

Równoważnik zdania W nas, Polakach, wielka prowincja (albo W nas Polakach wielka prowincja) odpowiada więc dłuższej konstrukcji: W nas, Polakach, jest wielka prowincja (W nas Polakach jest wielka prowincja), trudno więc mówić o uchybieniu językowym. Można się natomiast zgodzić z czytelnikiem, że postawienie myślnika przed wyrazem wielka (W nas, Polakach – wielka prowincja alboW nas Polakach – wielka prowincja) wpłynęłoby na większą przejrzystość przekazu.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry