StartWszystkie wpisyPorady językoweLetnie Grand Prix czy letnia Grand Prix?

Co ma zrobić człowiek, który zagląda do słowników, by się upewnić w kwestii rodzaju gramatycznego jakiegoś wyrazu czy wyrażenia, i natrafia na… różne ustalenia językoznawców?

Miałbym spory kłopot, gdybym musiał autorytatywnie odpowiedzieć na pytanie o rodzaj gramatyczny francuskiego zapożyczenia grand prix [wym. grã pri]. Czy ma to być (ta) grand prix czy (to) grand prix? Owa wątpliwość naszła mnie w momencie, kiedy w jednych serwisach sportowych (zarówno telewizyjnych, jak i prasowych) raz mówiono o letniej grand prix w Zakopanem, a w innych − o letnim grand prix. W dodatku w tekstach gazetowych czy portalowych w grę wchodził różny zapis przymiotnika letni/Letni, a także użycie wielkich liter Grand Prix.

Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka przykładów:

  • Z zimowego Pucharu Świata czy Letniej Grand Prix w Zakopanem chcemy uczynić imprezę podobną do Turnieju Czterech Skoczni;
  • Podczas sobotniego konkursu letniego Grand Prix na igielicie Adam Małysz potwierdził doskonałą formę, bez trudu wygrywając na Wielkiej Krokwi.
  • Jedynie Małysz i Goldberger zwyciężyli w letnim Grand Prix, a później w zimowym Pucharze Świata;
  • Adam Małysz wygrał konkurs skoków narciarskich Letniej Grand Prix w Predazzo i umocnił się na czele klasyfikacji generalnej;
  • Mistrzynie Europy, siatkarki Polski, przygotowują się do najważniejszej imprezy – kwalifikacji do światowego Grand Prix.

Pomyślałem, że muszą być jakieś powody istnienia „obocznych” form określenia grand prix. Zajrzałem do słowników. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że sami językoznawcy nie są zgodni co do rodzajowości gramatycznej tego wyrażenia! O tym, że należy mówić i pisać (to) grand prix, informują czytelnika następujące pozycje leksykograficzne:

  • Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN (z 1999 r.) pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego (np. Sopockie grand prix przyznano znanej piosenkarce);
  • Słownik poprawnej polszczyzny („Świat Książki”, z 2004 r.) autorstwa Jana Grzeni (Grand Prix na festiwalu w Sopocie przyniosło mu sławę);
  • Uniwersalny słownik języka polskiego PWN z 2003 r. (t. I) pod redakcją prof. Stanisława Dubisza (grand prix n ndm);
  • Wielki słownik wyrazów obcych PWN (z 2003 r.) pod redakcją prof. Mirosława Bańki (grand prix n ndm);
  • Inny słownik języka polskiego PWN (z 2000 r., t. I) pod redakcją prof. Mirosława Bańki (Jury sopockiego festiwalu przyznało już tegoroczne grand prix).

Za (tą) grand prix opowiadają się natomiast:

  • Mały słownik języka polskiego PWN (z 1997 r.) pod redakcją Elżbiety Sobol (grand prix ż ndm);
  • Popularny słownik języka polskiego (z 1999 r.) wydawnictwa „Wilga” pod redakcją prof. Bogusława Dunaja (grand prix ż ndm);
  • Wielki słownik ortograficzny języka polskiego (z 1999 r.) wydawnictwa „Wilga” pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego (o tej grand prix, grand prix, grand prix).

Co ma zrobić człowiek, który zagląda do słowników, by się upewnić w kwestii rodzaju gramatycznego jakiegoś wyrazu czy wyrażenia, i natrafia na… różne ustalenia językoznawców? Spróbujmy się to tego ustosunkować…

Omawiane wyrażenie, zapisywane często wielkimi literami jako Grand Prix, to inaczej ‘główna (wielka) nagroda w konkursach, wystawach artystycznych, zawodach sportowych itp.’. Artyści plastycy rywalizują na przykład o Grand Prix Biennale Plakatu, w Warszawie co kilka lat organizowane są Międzynarodowe Konkursy Płytowe Grand Prix du Disque Frédéric Chopin, w których nagradza się i promuje najlepsze nagrania chopinowskie (szopenowskie) dokonywane przez wytwórnie fonograficzne całego świata, a przez całe lata piosenkarze walczyli o Grand Prix sopockiego festiwalu. Ponadto od pewnego czasu swoje Grand Prix, czyli turnieje o tytuł indywidualnego mistrza świata, mają żużlowcy, a niedawno w ich ślady poszli skoczkowie narciarscy walczący latem na igielicie. Jest więc wyrażenie grand prix zadomowione w polszczyźnie, doskonale znane i chętnie stosowane, choć przecież łatwo dałoby się zastąpić rodzimym odpowiednikiem wielka nagroda.

Zaryzykuję opinię, że trudności z ustaleniem właściwego rodzaju gramatycznego wynikają prawdopodobnie z tego, że jedni gramatycy biorą za podstawę wymowę [grã pri], wprowadzającą niejako to wyrażenie do grupy rzeczowników rodzaju nijakiego o zakończeniu -i, inni zaś odwołują się do rodzimego tłumaczenia (skoro ta wielka nagroda, to i ta grand prix). Okazuje się, że mogłoby być (teoretycznie) i trzecie wyjście, tzn. (ten) grand prix, jak w języku francuskim, w którym rzeczownik prix jest wyrazem rodzaju męskiego. Musielibyśmy jednak utworzyć spolszczone (graficzne) formy grandpriks lub grandpryks, lub granpriks, lub granpryks. Spółgłoskowe zakończenie na pewno nadałoby wówczas takiemu wyrazowi postać męską i stworzyło łatwy paradygmat odmiany (grandpriksu, grandpriksowi, z grandpriksem, o grandpriksie).

Podobne wątpliwości, co z wyrażeniem grand prix, związane są z innym zapożyczeniem, show. Czy show to rodzaj męski, czy nijaki? Zgodnie z ustaleniami językoznawców należy mówić i pisać (ten) show, gdyż wygłosowe -oł zakwalifikowało niejako ten rzeczownik do grupy wyrazów męskich (jak chochoł, warchoł). Tymczasem równie często, co (ten) show, słyszy się… (to) show . Czyżby pod wpływem polskiego przekładu ‘(to) przedstawienie estradowe, (to) widowisko estradowe’? Mamy więc męską formę (ten) show, której nie wolno odmieniać! Musimy mówić i pisać: Wzięła udział w dwóch międzynarodowych show (a nie: showach!); Występowała w show; Z tym show (a nie: z showem) pokazywali się wszędzie.

Wreszcie nazwa egzotycznego owocu kiwi. Poprawne jest (to) kiwi czy (ten) kiwi? Być może i w tym wypadku zadecydowało samogłoskowe zakończenie tego wyrazu (-i), bo kiwi otrzymało na gruncie polskim rodzaj nijaki. Ale już o ptaku nielocie wielkości kury domowej, bez ogona i z piórami przypominającymi włosy (rodem z Nowej Zelandii) powiemy, że jest to… (ten) kiwi. Dodajmy, że kiwi to również nazwa ‘pasty do butów’. Wówczas mamy do czynienia z wyrazem rodzaju żeńskiego (ta) kiwi (np. Kupiłem świetną kiwi, po wyczyszczeniu buty wyglądają jak nowe).

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry