StartWszystkie wpisyPorady językoweKalendarz

Słowo to nie jest wyrazem rodzimym, pochodzi od łacińskiego rzeczownika kalendarium (pisanego jako jeden z nielicznych wyjątków przez k, a nie c), który początkowo oznaczał nie tak jak dzisiaj ‘spis dni na każdy dzień roku’, ale coś innego – ‘księgę zawierającą obwieszczenia’


Nowy Rok się przecież zbliża,

nowe niesie kalendarze,

przywitajmy go przed furtką/ resztę czas pokaże…

– śpiewa Andrzej Sikorowski z zespołem „Pod Budą” (słowa i muzykę skomponował 20 lat temu).

Kalendarz… ciekawa jest etymologia i historia tego słowa.

Aleksander Brückner tak pisał o nim w swoim Słowniku etymologicznym języka polskiego (Kraków 1927, s. 213):

„Roku słonecznego nie znali Słowianie, nie mają też spólnej dla niego nazwy (god, rok itp. są późne, ogólnikowe); liczyli wedle zim i lat (przenieśli nawet «lato» na ‘rok’ cały), a oznaczali pewne krótkie przeciągi czasowe wedle zajęć gospodarskich lub zjawisk przyrody – biegu słonecznego, przesilenia dnia i nocy, ekwinokcjów [czyli ‘zrównań dnia z nocą – mój przypis] wcale nie uwzględniając (…).

Kalendarz nie jest wyrazem rodzimym, pochodzi od łacińskiego rzeczownika kalendarium (pisanego jako jeden z nielicznych wyjątków przez k, a nie c), który początkowo oznaczał nie tak jak dzisiaj ‘spis dni na każdy dzień roku’, ale coś innego – ‘księgę zawierającą obwieszczenia’.

Jak wyjaśnia prof. Krystyna Długosz-Kurczabowa (Wielki słownik etymologicznohistoryczny języka polskiego PWN, Warszawa 2008, s. 282-283): „W tradycji rzymskiej najwyższy kapłan na początku każdego miesiąca zwoływał na Kapitol obywateli i ogłaszał im długość miesiąca, przypadające święta, ważne wydarzenia”.

Ów czas (‘pierwszy dzień każdego miesiąca’) nazywano kalendae (pisało się to także przez k, po polsku mówiono kalendy), stąd ‘księga zawierająca wszelkie obwieszczenia’ otrzymała nazwę kalendarium.

Ponieważ jednak pierwszy dzień każdego miesiąca był również dniem płatności, wkrótce słowo kalendarium rozszerzyło zakres semantyczny – stało się po części rejestrem długów ludności, która nie uregulowała w terminie płatności.

Władysław Kopaliński w swym Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych (Warszawa 1989, wyd. XVII, s. 248) nazywa kalendarium dosadniej: ‘książką rachunkową lichwiarza’…

Jak zwał, tak zwał, taki sposób rejestru rozmaitych wydarzeń stał się faktem. W całej średniowiecznej Europie pojawiły się w obiegu kalendaria opisujące ważne wydarzenia (zjawiska astronomiczne, epidemie, kataklizmy, prognozy, rady itp.), a że były dziełem przeważnie skryptorów zakonników, trafiały tam również – co zrozumiałe – informacje religijne (zwłaszcza te dotyczące organizacji życia liturgicznego).

Z czasem słowo kalendarium zawęziło sens i jako derywat rzeczownika kalendae ‘pierwsze dni miesiąca’ zaczęło znaczyć wyłącznie ‘spis dni na każdy dzień roku’.

Nasi przodkowie mieli początkowo na taki terminarz własne, rodzime określenia.

Książkę wydawaną na każdy rok i zawierającą spis dni danego roku z podziałem ich na tygodnie, dni świąteczne i powszednie (często z wykazem świętych przypadających na każdy dzień, ze wskazaniem odmian księżyca, godzin wschodu i zachodu słońca i księżyca, zaćmień itd.) nazywali po prostu rocznikiem albo almanachem, rzadziej świątnikiem lub letnikiem.

Ostatecznie jednak kalendarz wyparł wszystkie przywołane nazwy…

Z omawianym wyrazem wiąże się powiedzenie ad Kalendas Graecas [wym. ad kalendas grekas], zapisywane obocznie jako ad Kalendas graecas (vide Władysław Kopaliński, s. 15) i znane też w dłuższej wersji ad Kalendas Graecas soluturos.

Dosłownie znaczy ono: ‘na kalendy greckie, na kalendy greckie będzie zapłacone’, czyli ‘nigdy to nie nastąpi’, i odpowiada naszym porzekadłom na święty nigdy; na święty Fryc, kiedy będą kozy strzyc i na święty Jury, kiedy będą w niebie dziury.

Słów ad Kalendas Graecas soluturos miał pierwszy użyć rzymski cesarz Oktawian August, o czym zaświadcza w Żywotach Cezarów. Życie Oktawiana Augusta Gajusz Swetoniusz, pisarz tworzący po łacinie i po grecku, autor m.in. słów Ave, Imperator, morituri te salutant ‘Witaj, Cezarze, pozdrawiają Cię idący na śmierć (gladiatorzy)’.

Kalendy greckie nie istniały…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry