Hopsasa! to ‘wykrzyknik, okrzyk zachęcający kogoś do wykonania skoku lub do podskakiwania’.

Najpierw pojawiło się w polszczyźnie słowo dźwiękonaśladowcze hop! wyrażające zachętę do skoku (np. hop przez rów), później dopiero jego warianty hops! i hopsa!, wreszcie hopsasa (można je te z zapisywać hop, hops, hopsasa).

Słowniki ortograficzne nakazują nam pisać hopsasa!, hopsasa (łącznie), traktując wykrzyknik hop i sylabę sa – często dodawaną i podwajaną po to, by uzyskać rym (np. hopsasa do lasa) – jako zrost. Dawniej jednak spotykało się to słowo oddane graficznie z łącznikiem – jako hopsa-sa!, hopsa-sa.

Tak pisał np. Julian Tuwim („Sokrates tańczący’): Wy patrzcie, jak filozof tańczy:/ I hopsa-sa, i hopsa-sa!/ I hopsa, hopsa, hopsa-sa! Zajrzyjcie chociażby do Słownika onomatopei, czyli wyrazów dźwięko- i ruchonaśladowczych PWN Mirosława Bańki, (Warszawa 2009, s. 84), by się przekonać, że to prawda.

Inni wydawcy poezji Tuwima zmienili później autorowi hopsa-sa! na hopsasa!, gdyż chcieli być wierni wersji graficznej tego słowa widniejącej w słownikach.

Nie wszyscy jednak dzisiaj stosują się do owego nakazu normatywnego i świadomie posługują się pisownią hopsa sa! (rozdzielną), chcąc w takiej grafii oddać niejako dwufazowość skoku, lub nawet hop sa sa!, gdy według nich podskakiwanie składa się z trzech części.

Inni posiłkują się dla odmiany dwoma łącznikami (hop-sa-sa!), np. Bill próbuje hołubców, przyklęka coraz żwawiej, coraz prędzej, hej ho, hop-sa-sa, oberecka, panowie.

Wy piszcie jednak hopsasa albo hopsasa!, ponieważ tak podaje Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 481).

Pan Literka

 

 

Przewiń do góry