StartWszystkie wpisyPolszczyzna od ręki Pana LiterkiDawniej kanary, dzisiaj kanarinios

W slangu młodzieżowym wciąż pojawiają się nowe słowa, wyrażenia i zwroty. Jedne są sensowne i dość śmieszne, inne takie sobie. Inwencja słowotwórcza młodych ludzi zdaje się nie mieć granic, zaskakując często językoznawców będących, chcąc nie chcąc, bacznymi obserwatorami tego zjawiska.

Ostatnio gdzieś przeczytałem (a może też usłyszałem), że na osoby sprawdzające bilety w tramwaju lub autobusie młodzi ludzie mówią kanarinios. Wydało mi się owo określenie dość sympatyczne i zabawne.

Z jednej strony jest to odwołanie się wprost do nazwy Canarihnos wymawianej [kanarińos] odnoszącej się do reprezentacji Brazylii w jakiejś dziedzinie sportu (np. piłce nożnej czy siatkówce; canarihnos znaczy ‘kanarkowi’, reprezentanci tego kraju grają w jaskrawożółtych strojach), z drugiej zaś do potocznego słowa kanar nazywającego kontrolera biletów.

Nie wszyscy wiedzą, że nazwa kanar (w l. mn. kanary) wzięła się z tego, iż kiedyś osoby zatrudnione w miejskich zakładach komunikacyjnych nosiły mundury i miały na głowach czapki z otokiem w kolorze kanarkowym (‘żółtym, cytrynowym’).

Ów otok był tak charakterystyczny i rzucający się w oczy na tle ciemnego koloru czapki, że z czasem zaczęto mówić na sprawdzających bilety kanar, kanary.

Dzisiaj kontrolerzy znowu noszą uniformy, lecz już nie wkładają na głowę czapek z otokiem w kolorze kanarkowym.

Mimo to młodzi ludzie nawiązują do dawnej nazwy kanary, mówiąc kanarinios (np. Jechałem bez biletu i złapali mnie kanarinios; Udało mi się w ostatniej chwili czmychnąć przed kanarinios; Z kanarinios trzeba uważać itp.).

Pan Literka

Przewiń do góry