StartWszystkie wpisyPytania od czytelnikówCzy istnieje słowo „wataż”?

Przeczytałem niedawno w broszurze reklamującej wyroby firmy „OSRAM”, że oferuje żarówki o różnym „watażu”. W nawiasie podany jest zakres mocy żarówek, oczywiście w jednostkach WAT. Co pan na to?

Zacznę może od drażniącej wiele osób nazwy OSRAM. Nie chodzi o polskie przedsiębiorstwo, lecz o niemieckiego producenta lamp i systemów oświetleniowych (jednego z trzech największych na świecie), firmę OSRAM Gmbh (skrót od Gesellschaft mit beschränkter Haftung, tzn. spółka z o.o.) z siedzibą w Monachium. Za dwa lata stuknie jej (bagatela!) sto lat. Nazwa, zarejestrowana już w 1906 r. w Cesarskim Urzędzie Patentowym, jest połączeniem fragmentów dwóch wyrazów: OSmium i wolfRAM. (osm i wolfram to metale, które wykorzystuje się w produkcji żarówek).

Co do słowa wataż (z fr. wattage ‘moc elektryczna’), to nie notują go nawet najnowsze słowniki wyrazów obcych lub języka polskiego, a to znak, że jest… niepotrzebne! W broszurze wystarczyłoby więc napisać, że chodzi o żarówki różnej mocy. I jeszcze jedno. Napis żarówka 60 W, 100 W odczytujemy w następujący sposób: żarówka o mocy 60 watów, 100 watów (a nie: wat!). Słowo wat jest rodzaju męskiego i musi być odmieniane.

Zobacz także

Przewiń do góry