StartWszystkie wpisyPorady językoweCo znaczy praktycznie?

Jeszcze kilkanaście lat temu, słysząc z ust byłego trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej Janusza Wójcika w co drugim zdaniu „praktycznie rzecz biorąc”, protestowałem i chciałem mu udzielić reprymendy za kaleczenie ojczystego języka! Dziś muszę się przed tym powstrzymać…

Przed długie lata przysłówek praktycznie funkcjonował w polszczyźnie w znaczeniu ‘zgodnie z praktyką, mając na względzie korzyści praktyczne’. Mówiło się więc i pisało, że ktoś zdobył najpierw jakąś wiedzę teoretycznie, a potem pogłębił ją praktycznie, tzn. w praktyce, albo że myśli praktycznie o swej przyszłości, bo uczy się, pracuje, inwestuje w coś, czyli ma na uwadze praktyczny pożytek.

Od jakiegoś jednak czasu daje się zauważyć, że wyraz ten niepostrzeżenie rozszerzył zakres użycia i stosowany jest przez mówiących i piszących w wypowiedziach w innym kontekście.

Otóż tam, gdzie by należało oczekiwać przysłówków prawie, zupełnie, w zasadzie, właściwie, nagminnie pojawia się właśnie praktycznie. O dziwo, na ogół sobie tego nie uświadamiamy, nie widzimy w zwrotach typu Nie ma sprawy, przecież praktycznie nic się nie stało; Praktycznie nie miałam nic do dodania; Praktycznie można to napisać na dwa sposoby niczego nagannego.

Spróbujmy się zatem dowiedzieć, co sądzą o występowaniu w języku Polaków wyrazu praktycznie w nowym znaczeniu lingwiści.

Nie ukrywają oni, że na owo rozszerzenie semantyczne spory wpływ miał angielski wyraz practically, który rzeczywiście znaczy ‘prawie, zupełnie, w zasadzie, właściwie’. Ale jest też inny powód. Zdaniem prof. Jerzego Podrackiego, w wielu wypadkach wyraz ten traktuje się niepotrzebnie jako ozdobnik stylistyczny, niekiedy zaś jako pełniący swego rodzaju funkcję partykuły wzmacniającej. Czasem podpieranie się słówkiem praktycznie uważa się za zwykłą asekurację mówiącego, który nie chce wygłosić jednoznacznej opinii w jakiejś sprawie.

Proszę się przyjrzeć takim oto dwóm zdaniom i przeanalizować je wspólnie ze mną:

Praktycznie nikt nie otrzymał tego, co chciał

oraz

Praktycznie mamy tylko teoretyczną szansę wygrania wyborów. Co widać? Ano to, że mogą one być rozumiane… dwojako: że ‘w praktyce nikt nie otrzymał tego, co chciał’; ‘w praktyce mamy szansę wygrania wyborów’ oraz że ‘właściwie, w zasadzie nikt nie otrzymał tego, co chciał; ‘właściwie, prawie mamy teoretyczną szansę wygrania wyborów’.

Czyż nie jest to wystarczający powód, by… ostrożnie podchodzić do przysłówka praktycznie?

Piszę „ostrożnie podchodzić”, a nie ‘wyeliminować jego nowe użycie”, gdyż mam świadomość tego, że byłaby to po prostu walka z wiatrakami. Zresztą miękną w tej sprawie i sami językoznawcy (niekiedy i im zdarza się nawet tak powiedzieć czy napisać!).

Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN (z 1999 r.) zamieszcza już dwie definicje przysłówka praktycznie, odnotowując jedynie, że w znaczeniu ‘prawie, w zasadzie, właściwie’ lepiej z niego zrezygnować, Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (z 2003 r.) zaś podaje bez żadnych ostrzeżeń i wątpliwości (w osobnym haśle), że praktycznie to ‘partykuła używana zwykle jako składnik wyrażeń praktycznie biorąc, praktycznie rzecz biorąc i że komunikuje ona, iż wyrażony w zdaniu sąd jest w znacznym stopniu bliski stanowi rzeczywistemu’.

Praktycznie jest tu synonimem określeń w gruncie rzeczy; na dobrą sprawę; tak naprawdę; w zasadzie; właściwie.

Tak więc wszystko jasne! Jeśli ktoś mówi dziś czy pisze Praktycznie wszyscy jesteśmy narażeni na stres; Praktycznie stanęła wczoraj kolej; Praktycznie kolega uchronił ją od kary albo Praktycznie biorąc, sprawa wydawała się błaha; Praktycznie rzecz biorąc, byliśmy na boisku bez szans, to nie można się już na taką polszczyznę zżymać.

A jeszcze kilkanaście lat temu, słysząc z ust byłego trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej Janusza Wójcika w co drugim zdaniu praktycznie rzecz biorąc, mocno protestowałem i chciałem mu udzielić reprymendy za kaleczenie ojczystej mowy! Dziś muszę się przed tym powstrzymać, co nie znaczy, że jestem z tego powodu szczęśliwy. Zawsze będę się posługiwał formą praktycznie w jej tradycyjnym znaczeniu. Wierzę, że spora część entuzjastów poprawnej polszczyzny także.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry