StartWszystkie wpisyPolszczyzna od ręki Pana Literki„Co robi język za zębami?”

Przed trzema laty Wydawnictwo Naukowe PWN wypuściło na rynek książkę pt. Co robi język za zębami? Poprawna polszczyzna dla najmłodszych autorstwa warszawskiej językoznawczyni Agaty Hąci.

Ów poradnik, w twardej oprawie, liczący dokładnie 333 strony, bardzo przystępnie napisany i zilustrowany (to zasługa Macieja Szymanowicza), skierowany jest do dzieci w wieku 5-10 lat i rodziców.

I bardzo się wszystkim podoba.

Wcale się nie dziwię świetnemu przyjęciu tego opracowania, gdyż autorka obrazowo, plastycznie i z humorem przybliża dzieciom wiedzę o języku polskim, rozbudzając i pogłębiając ich zainteresowanie polszczyzną. Ponadto nie tylko zdradza jego tajniki języka, ale i wyjaśnia wiele ciekawostek językowych.

Na przykład na tytułowe pytanie Co robi język za zębami? odpowiada tak:

Co robi język za zębami? (…) Może sobie leży leniwie? O, nie, nic z tych rzeczy! Po pierwsze – nie leży, tylko często wisi! W jednym miejscu trzyma się tylko sufitu w buzi – za górnymi zębami. A po drugie – język nie leniuchuje! Prawie zawsze pracuje, a gdy nie pracuje – już wiesz: wisi. Trochę jak nietoperz! Tylko że nietoperz rusza się głównie w nocy, w dzień śpi, a język jest czynny przede wszystkim w ciągu dnia. Gdy jesz, pijesz, mówisz – zawsze używasz do tego języka. To bardzo ważna część ciała! Dlatego właśnie warto o nią dbać”.

Po takim wyjaśnieniu łatwiej zapamiętać brzmienie i sens powiedzenia trzymać język za zębami oznaczającego tyle, co ‘milczeć, nie rozgłaszać czegoś, nie zdradzać tajemnic’.

Dawniej mówiono jeszcze niekiedy trzymać język na wodzy. Odwoływano się wówczas do realnej sytuacji, kiedy woźnica trzyma na wodzy konia, który wyrywa się do przodu, chce biec szybciej.

Będę wracał do książki Co robi język za zębami. Poprawna polszczyzna dla najmłodszych i coś z niej ciekawego dla Was wyciągał.

Pan Literka

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przewiń do góry