StartWszystkie wpisyPytania od czytelnikówCo Pan sądzi o wyrazie „trafika”?

Co Pan sądzi o wyrazie „trafika” jako określeniu budki czy małego sklepiku sprzedającego papierosy, gazety itp.

Trafika to nieco przestarzały dziś wyraz, zapożyczenie z języka włoskiego (traffico ‘ruch, handel’), ale dość sympatyczny (może by warto tak nazywać dla urozmaicenia zwykłe kioski?). Dawniej w trafice sprzedawano głównie tytoń i papierosy, dzisiaj byłoby tam także wiele innych towarów. Znam jeszcze jeden wyraz, który można by ożywić, faktoria (od ang. factory). To mały punkt handlowy sprzedający głównie towary spożywcze. Faktorie znane są na świecie jako niewielkie placówki handlowe funkcjonujące w odległych prowincjach lub na słabo zaludnionych terenach. U nas faktorie otwierane są raczej na wielkich osiedlach, gdzie nie ma supermarketów i trudno kupić produkty pierwszej potrzeby (chleb, masło, mleko).

Zobacz także

2 komentarze

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry