Od kilkunastu lat dawna stolica Kazachstanu nie nazywa się już „Ałma Ata”. Ale z nowym słowem są trudności gramatyczne…

Przy okazji meczu polskich piłkarzy z Kazachstanem w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w 2008 r. warto spytać, jaką nazwę nosi miasto, w którym rywalizowano na boisku, jak się ją zapisuje i jak odmienia.

W mediach podawano bowiem aż cztery wersje:

Ałma Ata

Ałma-Ata (zapis z łącznikiem)

Ałmaty (l. poj.)

Ałmaty (l. mn.).

Kłopot dziennikarzy wziął się z tego, że nie wszyscy wiedzą, iż największe miasto Kazachstanu  (do 1998 r. stolica), nazywające się od 1921 r. Ałma Ata (dosłownie ‘Ojciec jabłek’), trzynaście lat temu zmieniło nazwę na Ałmaty (kaz. Алматы).

Można na nie natrafić w komunikatach Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, w tekstach reklamowych biur turystycznych czy w materiałach z zakresu geografii politycznej świata, jednak na próżno go szukać w najnowszych nawet słownikach języka polskiego.

Ale nawet osoby, które wiedzą, że od jakiegoś czasu obowiązuje nowa nazwa, mają trudność, jak wyraz Ałmaty interpretować:

czy uważać go za nieodmienne słowo rodz. nijakiego l. poj. (to) Ałmaty (do Ałmaty, z Ałmaty, o Ałmaty),

czy traktować jako postać l. mn. (te) Ałmaty (w Ałmatach, Ałmatom, z Ałmatami, o Ałmatach).

W internecie natrafimy i na jedna formę, i na drugą, co dowodzi tego, że piszący wciąż się wahają, kiedy przychodzi im użyć rzeczonej nazwy.

Częściej spotyka się formy pluralne (Leo Beenhakker podał kadrę na mecz w Ałmatach z Kazachstanem; Do Ałmatów przyjechało ponad 100 golfistów zwabionych wielkimi nagrodami), ale są i zwolennicy pozostawiania nazwy Ałmaty w postaci mianownikowej (W okolicach Ałmaty mieszka 2 tys. osób deklarujących narodowość polską; Przejazd z Moskwy do Ałmaty trwa ok. 3,5 doby).

Żeby jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jak jest poprawnie, trzeba wiedzieć, jak sami Kazachowie rozumieją słowo Алматы.

Przyszedł mi z pomocą dendrologiczny leksykon internetowy „Drzewa i Krzewy”, w którym znalazłem taką oto informację (sporo wyjaśnia):

„Według ostatnich badań genetyków jabłoń domowa (Malus domestica), której owoce znamy jako zimowe źródło witaminy C, wywodzi się od występującego w centralnej Azji Malus sieversia. Była stolica Kazachstanu Ałmaty (kaz. Алматы dawniej zwana Ałma Atą) zawdzięcza swą nazwę właśnie temu faktowi. Ałma to po turecku (kazaski należy do grupy języków tureckich) ‘jabłko’, Ałma Ata znaczy ‘Ojciec jabłek’, a Ałmaty – ‘bogaty w jabłka’”.

Jeśli to prawda, mielibyśmy do czynienia z przymiotnikiem, a tym samym nazwę Ałmaty dałoby się łatwo deklinować jak np. Grozny (Groznego, z Groznym), czyli: Jadę do Ałmatego, Ałmatemu przytrafiło się nieszczęście; Wygraliśmy w Ałmatym.

Według mnie warto by się zastanowić nad takim właśnie paradygmatem odmiany i powoli go upowszechniać.

Dlaczego? Oto dwa powody.

Po pierwsze pozostawianie nazwy Ałmaty w postaci mianownikowej wydaje się mocno kłopotliwe. Stykając się z konstrukcjami typu Polscy piłkarze jadą do Ałmaty na mecz z Kazachstanem albo Z Ałmaty nadeszły dobre wieści, ktoś może pomyśleć, że nie chodzi o (to) Ałmaty, ale o… (tę) Ałmatę, że jest to jakaś skrócona forma wyrażenia Ałma Ata. Po prostu dopełniacz od (ta) Ałmata brzmi tak samo (do Ałmaty, z Ałmaty).

Z kolei traktowanie nazwy Ałmaty jako wyrazu l. mn. ze względu na wygłosowe -ty (jak w wyrazach Bałuty, Tychy, Kęty, Kąty, Maniowy, Kokoszkowy) należy oceniać jako mocno naciągane (i nieuzasadnione).

Oczywiście można się upierać, mówić, że polszczyzna zna wypadki, kiedy to obcej nazwie zmieniono rodzaj gramatyczny oraz zaliczono ją do innego typu deklinacyjnego, i na dowód tego przywoływać wyrazy Saloniki, Helsinki czy Bukareszt.

Istotnie Saloniki to w języku greckim słowo l. poj. (hē Thessalonikē, później, gdy każde ē zaczęło brzmieć jak i – Thessaloniki), tak samo jak Helsinki w języku fińskim.

Ze względu na zakończenie -ki na gruncie polskim obydwie nazwy przyporządkowano takiemu wzorcowi odmiany, jaki mają rodzime wyrazy chodniki, dywaniki itp., i dlatego mówimy dziś i piszemy Helsinki i Saloniki są pięknymi miastami, Byłem ostatnio w Helsinkach i w Salonikach, Wybieram się do Helsinek i Salonik itd.

Z nazwą Bukareszt stało się coś odwrotnego. Bucureşti to po rumuńsku słowo l. mn., którego nie należy odmieniać. Myśmy owej nazwy nie spolszczyli na (te) Bukureszti i nie deklinujemy w Bukuresztach, z Bukuresztami albo na (to) Bukureszti (nieodmienne), tylko stworzyliśmy sobie postać l. poj. rodz. męskiego (ten) Bukareszt.

Jeśli zatem językoznawcy uznają, że poprawną formą są (te) Ałmaty, do Ałmatów, z Ałmatami, w Ałmatach, „bo większość Polaków nimi się posługuje”, to mówi się trudno, trzeba będzie to zaakceptować. Ja jednak upierałbym się przy słowie l. poj. (to) Ałmaty, skoro wiadomo, że w języku kazachskim jest to przymiotnik, i przy odmianie Ałmaty, Ałmatego, Ałmatemu, z Ałmatym.

MACIEJ MALINOWSKI

 

Przewiń do góry