O zaimku ów


FacebookTwitterWykopGoogle+RedditLinkedInEmailPrint

Zaimek wskazujący rodzaju męskiego ów (w rodzaju żeńskim owa, w rodzaju nijakim owo; w lm. w rodzaju męskoosobowym owi, w rodzaju niemęskoosobowym owe) znaczy właściwie to samo, co zaimek ten.

Trzeba jednak mieć na uwadze to, że nadaje się on przede wszystkim do użycia w tekstach pisanych (żeby nie powtarzać za każdym razem zaimka ten). W codziennej mowie brzmi sztucznie i jednocześnie śmieszne.

Można więc napisać np. ów oblegany przez kibiców człowiek był znanym piłkarzem lub dobrze, proszę pani, przytoczę ów fragment tekstu z pamięci.

Zapamiętajcie nietypowe brzmienie mianownikowe tego krótkiego słowa i nie zmieniajcie go, broń Boże!, na owy.

Musi być ów, gdyż chodzi o zaimek wywodzący się jeszcze z epoki prasłowiańskiej (z formy owъ). Ponieważ słaby jer (półsamogłoska ъ) zanikł, a samogłoskę o zaczęto wymawiać jako przedłużone [oo], z czasem (po zaniku iloczasu w XV-XVI w.) to wzdłużne o przeszło w dźwięk u zapisywany jako ó (oow > ów).

Uwaga druga dotyczy gramatyki.

Otóż wbijcie sobie raz na zawsze do głowy, że zaimek ów podlega deklinacji (M. ów, D. owego, C. owemu, B. ów, N. owym, Ms. owym). Piszcie zawsze: nie było owego punktu; przyglądałam się owemu człowiekowi; z owym kolegą mam na pieńku itp.

Uczulam Was na to, gdyż nagminnie widuję  błędne wyrażenia czy zwroty z nieodmienionym zaimkiem wskazującym ów (np. z ów kolegą znamy się z gimnazjum czy trudno by było opisać ów człowieka).

Tymczasem musi być: z owym kolegą znamy się z gimnazjum; trudno by było opisać owego człowieka.

Jak widzicie, forma mianownika i formy innych przypadków zaimka ów się różnią i w ich tematach zachodzi oboczność ó : o.

Pan Literka