Nomofobia i obselitofobia


FacebookTwitterWykopGoogle+RedditLinkedInEmailPrint

Wyrazów zawartych w tytule dzisiejszego odcinka „Polszczyzny od ręki…” nie znajdziecie w żadnym słowniku, są na razie zarejestrowane jedynie przez tzw. Obserwatorium Językowe Uniwersytetu Warszawskiego.

O ile człon pierwszy tytułowych tworów z pewnością wyda Wam się obcy, o tyle część druga powie już więcej. Fobia (z gr. phōbós ‘strach’) to przecież inaczej ‘uporczywy, niekiedy chorobliwy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami czy przedmiotami’.

Inaczej mówiąc, i nomofobia, i obselitofobia muszą być określeniami wyrazami mającymi związek ze strachem. Z drugiej jednak strony dotyczą sfery życia wiążącej się bardzo ściśle z najnowszą technologią elektroniczną.

Nomofobia (to skrót dwóch pierwszych wyrazów wyrażenia angielskiego no mobile phone + fobia) jest ‘strachem przed brakiem telefonu komórkowego i byciem poza zasięgiem sieci komórkowej’.

Osoba dotknięta nomofobią boi się, że przedwcześnie rozładuje jej się bateria w smartfonie lub że zgubi go gdzieś i przez to nie będzie mogła sprawdzić e-maili lub zajrzeć do Facebooka.

Obselitofobia (z ang. obsoletophobia) z kolei to ‘przeświadczenie, że jest się kimś gorszym, jeśli ma się nienowoczesny telefon komórkowy, i z tego powodu zostanie się niezaakceptowanym czy nawet wyśmianym przez koleżanki i kolegów’.

Cząstka obselit– wywodzi się z angielskiego przymiotnika obsolete [wym. obsəliːt], znaczącego ‘przestarzały, taki, który wyszedł z użycia, jest starej generacji’. Korzeni tego słowa należy jednak szukać w języku łacińskim (obsolescare ‘wychodzić z użycia’, obsoletus ‘taki, który wyszedł z użycia’).

Pan Literka