Niedźwiedzia przysługa


FacebookTwitterGoogle+WykopRedditEmailPrint

Zwrot oddać (oddawać) lub wyświadczyć (wyświadczać) komuś niedźwiedzią przysługę jest frazeologizmem starym, pochodzącym z bajki o niedźwiedziu żyjącym w przyjaźni z pustelnikiem.

Pustelnik chował oswojonego niedźwiedzia, a ten był bardzo do swego pana przywiązany. Jak wiadomo, niedźwiedzia uważa się powszechnie za zwierzę raczej niegroźne, poczciwsze niż inne.

Pewnego razu niedźwiedź zobaczył, że na czole śpiącego przyjaciela usiadła mucha. Chcąc ją stamtąd jak najszybciej przepędzić, nie zastawiając się ani chwili, chwycił za kamień i rzucił w stronę głowy odpoczywającego domownika.

Skutek był taki, że – owszem – mucha została zabita, ale przy okazji wyzionął wkrótce ducha sam pustelnik, gdyż niedźwiedź miał silną rękę, a i kamień okazał się sporej wielkości.

Od tego czasu powiedzenie niedźwiedzia przysługa nazywa przenośnie sytuację, kiedy wyrządza się komuś – wbrew dobrym intencjom – przykrość lub krzywdę, naraża się kogoś na szkodę albo stratę, choć chciało mu się przysłużyć.

Niedźwiedzią przysługę można dzisiaj (przenośnie) wyrządzić wtedy, gdy źle się komuś podpowiada na lekcji (np. błędnie podaje daty historyczne czy wzory chemiczne). Skutek jest taki, że niby chciało się koledze czy koleżance pomóc, a wyszło nie najlepiej i faktycznie się temu komuś zaszkodziło…

Pamiętajcie o tym, że niedźwiedzią przysługę zawsze się komuś oddaje lub wyświadcza, a nie robi czy wyrządza (wyrządzić to można komuś szkodę…).

Pan Literka