Hocki-klocki


FacebookTwitterGoogle+WykopRedditEmailPrint

Z tytułowym wyrażeniem hocki-klocki na pewno się już kiedyś zetknęliście. Mówi się tak potocznie na ‘rzeczy mało ważne, niepoważne, błahe, pozbawione sensu’.

Warto wiedzieć, że mamy do czynienia ze znaczeniem przenośnym tych słów, ale w rzeczywistości chodziło o dosłowny sens wyrazu klocki i łączyło się to z pewnym zwyczajem przedwielkanocnym w Polsce.

Klockiem (w lm. klockami) nazywano dawniej ‘drewienko albo inny przedmiot przypinany ukradkiem z żartów w środę popielcową osobom, które w ubiegłym karnawale nie zawarły związków małżeńskich’ (podaję za Słownikiem języka polskiego J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego, Warszawa 1902, t. II, s. 363).

Jak pisze Małgorzata Strzałkowska w książce Dawniej, czyli drzewiej (Warszawa 2015):

„chłopcy zaczajali się na wychodzące z kościołów dziewczęta i przypinali im do pleców tzw. kloce – kawałki drewna albo jakieś wyjątkowo obrzydliwe rzeczy (np. rybie ości, kurze łapki, kości z rosołu). Te oczywiście nic o tym nie wiedziały i paradowały z taką wątpliwą ozdobą przez dłuższy czas, budząc powszechną wesołość, dopóki ktoś się nad nimi nie ulitował i nie uwolnił od klocka. Całej zabawie towarzyszyło wesołe pokrzykiwanie: hoc, hoc! (nie wiadomo, czemu akurat takie…)”.

Jak widać, omawiane wyrażenie ma związek z okrzykiem hoc, hoc! i rzeczownikiem klocek (w lm. klocki) w jego zapomnianym dzisiaj sensie.

Hoc! znaczyło to samo, co hyc!, czyli ‘skakanie’ (nasi przodkowie mówili początkowo nie mów hoc, nim nie przeskoczysz, dopiero później hop…).

I właśnie od owego hoc! wzięło się później słowo hocki używane z czasownikami, np. hocki wyprawiać (‘nie siedzieć spokojnie’) czy brać kogoś na hocki (‘wystrychnąć kogoś na dudka’).

A później połączono wyrazy hocki i klocki (bo się rymowały) i wyrażenie hocki-klocki zaczęło oznaczać ‘coś niepoważnego’ (zabawa polegająca przypinaniu komuś do ubrania wierzchniego klocków rzeczywiście była mało wyszukana)

Pamiętajcie o tym, że pisze się hocki-klocki (z łącznikiem), gdyż chodzi o zestawienie równorzędne rzeczowników o podobnym brzmieniu (jak np. śmichy-chichy, hokus-pokus, rach-ciach).

Pan Literka