Deliberacje, dyfamacja


FacebookTwitterGoogle+WykopRedditEmailPrint

W tym odcinku „Polszczyzny od ręki Pana Literki” postanowiłem się zająć dwoma wyrazami pochodzenia obcego, których znaczenia być może nie znacie, ale które warto moim zdaniem poznać, gdyż pojawiają się w obiegu komunikacyjnym, w mediach.

Obydwa występują w słownikach z kwalifikatorami książkowy lub dawny. Mimo to włączają je niekiedy do tekstów pisanych czy mówionych wytrawni mówcy.

Pierwszym słowem są deliberacje, drugim dyfamacja.

Rzeczownik deliberacje występował dawniej w postaci syngularnej, czyli miał formę lp. (ta) deliberacja (z łac. deliberatio). Deliberacja znaczyła tyle co ‘rozmyślanie, naradzanie się, rozważanie, zastanawianie się, debatowanie’.

Co to za tajemna deliberacyja nad ważną kwestyją?; Trzeba oddać projekt do deliberacyi: Nad czym to waćpan tak deliberujesz! – mówili nasi przodkowie.

Z biegiem czasu omawiany wyraz upowszechnił się jako forma lm. (te) deliberacje i wyłącznie ją podają dzisiaj słowniki.

Jeśli chodzi o drugie słowo, to i dawniej występowało ono w obydwu liczbach, i obecnie występuje.

Dyfamacja (łac. diffamatio) to inaczej ‘zniesławienie, oszczerstwo, potwarz’. Kiedyś był również w użyciu czasownik dyfamować (łac. diffamere ‘oskarżać, oczerniać, zniesławiać’), a na oszczercę mówiono dyfamista.

Pan nie może mnie dyfamować przed sądem – pisała Gabriela Zapolska (sztuka teatralna „Ich czworo” z 1907 r.).

Ostatnio słowem dyfamacja posłużył się prezes „Prawa i Sprawiedliwości” Jarosław Kaczyński i niewiele chyba osób, usłyszawszy je, wiedziało, co oznacza. Dlatego właśnie Wam o nim to i owo napisałem…

Pan Literka

PS Warto wiedzieć, że w języku angielskim istnieje słowo zapisywane z początkowym de-: defamation, a nie di-: difamation (‘zniesławienie’). Jest też czasownik defame (‚zniesławiać, szkalować’) i przymiotnik defamatory (‚oszczerczy, szkalujący’). Wszystkie te wyrazy należy jednak wymawiać jako [difejmejszyn], [difejm], [difejmetri] (podaję zapis uproszczony).