Idę na welo

6 komentarzy

  1. Borys napisał(a):

    Mnie się natomiast wydaje, że popularność ten zwrot zyskał wraz z nadejściem mody na używanie rowerów torowych w ruchu ulicznym. Velo jak velodrom, czyli tor kolarski.

  2. Marcin napisał(a):

    Mnie słowo „welo” skojarzyło się z włoskim „velo” – „welon; gaza”, jak podaje mój słownik. Są jeszcze „vello” – „runo” i „vela” – „żagiel”. Rower to po włosku „bicicletta” (wym. biczikletta), tak jak Pan podał w artykule.

  3. Jakub napisał(a):

    Nie słyszałem, by na rower mówiło się „welo”… Czy może Pan zdradzić, w jakich częściach Polski się tak mówi?

  4. Mattthias napisał(a):

    Czyli w zasadzie wyszło na to, że użalamy się nad tym, iże nasza młodzież używa obcojęzycznego, francuskiego terminu welo zamiast rdzennie „rodzimego”, angielskiego roweru. Zabawne.

    • Wu napisał(a):

      Zgadzam się.
      😀

    • pypno napisał(a):

      Ale sytuacja jest inna. Rower pojawił się wtedy, gdy szukano nazwy na ten nowy pojazd. Dzisiaj rower jest wyrazem wpisanym w słownik języka polskiego (jak wiele innych obcego pochodzenia) i wprowadzanie kolejnego jest niepotrzebne.